Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

Kwartalnik "Cztery Historie" - numer 1/2015 - Ogólne uwagi o Kwartalniku nr 1/2015

wojtek1 - Sro Lip 22, 2015 8:55 pm
Temat postu: Ogólne uwagi o Kwartalniku nr 1/2015
Utworzyłem taki temat aby można było podzielić się spostrzeżeniami na tamat wydanego numeru w sensie ogólnym .Czyli co się podoba a co można zmienić .

Na początek uwaga odnośnie przypisów w tekście .Uważam że przypis powinien być umieszczony na tej samej stronie tekstu do którego się odnosi a nie na ostatniej stronie artykułu wśród masy innych przypisów . Rozprasza to uwagę i jest troszkę uciążliwe.

Druga uwaga to dzielenie rysunków na dwie strony .Szczególnie źle to wygląda w przypadku fortu Optyń.
Ładny poglądowy rysunek staje się nieczytelny i nawet zamazany - nie widać kaponiery obrony wejścia do foru. Lepszym rozwiązaniem było by umieszczenie rysunku na jednej stronie lub wkładce albo tak podzielić aby nie ścinać rysunków dotyczy to artykułu "Stellungsbau uwagi o budowie pozycji z 1930r"

Mam nadzieję że w innych numerach nie będą tak dzielone zdjęcia.

darecki - Sro Lip 22, 2015 10:15 pm

Dzięki Wojtku za rzeczowe uwagi - są one dla nas niezwykle cenne.

Na pewno szata graficzna czasopisma wymaga pewnych zmian - jesteśmy tego świadomi. Niestety chcąc reprodukować skany dokumentów musimy liczyć się z tym, że nawet format zbliżony do A4 jest zbyt mały aby pomieścić arkusze. W rzeczywistości niektóre z nich są formatem zbliżone do współczesnego A0... Możliwości aby je zaprezentować na jednej stronie są mocno ograniczone.
Tym niemniej, aby utrzymać wydawanie czasopisma, będziemy musieli zrezygnować prawdopodobnie w ogóle z reprodukowania oryginalnych dokumentów jak i ich tłumaczeń.

Arkady - Czw Lip 23, 2015 3:44 pm

Tak, końcowe przypisy są często uciążliwe przy czytaniu tekstu. Pytanie jak to wyjdzie w składzie, kiedy objętość przypisów jest bliska połowie objętości tekstu głównego?
darecki - Czw Lip 23, 2015 4:29 pm

Było to sprawdzane. Niestety w tego typu czasopismach przyjęte jest, że przypisy albo muszą znaleźć się w tekście głównym albo zostają przeniesione na koniec artykułu. Idąc na rękę Autorom zgodziliśmy się na bardzo rozbudowane przypisy w przypadku niektórych opracowań. W kolejnych numerach forma przypisów nie zostanie zmieniona.
wojtek1 - Czw Lip 23, 2015 9:10 pm

Rozumiem że trzeba to jakoś pogodzić .
Odnośnie drukowania dokumentów to jestem ZA TYM ABY JE DRUKOWAĆ . Chodzi mi oto aby używając np. Photoshopa można troszkę przesunąć rysunek w lewo lub prawo aby uniknąć ścięcia rysunku .Myślę że taki zabieg będzie z korzyścią dla dokumentu i odbiorców :grin:

wojtek1 - Czw Lip 23, 2015 9:18 pm

Może warto wydawać kwartalnik w mniejszej objętości np.50stron i mniejszej ilości artykułów ale o większej zawartości tekstu. Przyśpiesza to chyba cykl wydawniczy.
darecki - Nie Lip 26, 2015 12:36 pm

Wojtku ale konkretnie jakie rysunki są ścięte? :cry:
wojtek1 - Nie Lip 26, 2015 10:09 pm

Darku pisząc o ściętym rysunku mam na myśli taki rysunek jak fort Optyń . Żeby zobaczyć kaponierę szyjową musiałbym rozerwać numer kwartalnika. Inne rysunki to str. 82-85 , 102-107 i też musiałbym rozerwać numer . Traci się moim zdaniem czytelność rysunku.
darecki - Nie Lip 26, 2015 10:18 pm

Hmm, moim zdaniem na stronach 82-85 można zobaczyć pełną zawartość bez rozrywania :( Na stronie 102-103 żaden ważny detal rysunku nie jest zasłonięty... Tak samo z 104-105. Na 106-107 może trochę trudno i dwa wymiary giną, ale najważniejsze jest zaprezentowane i czytelne. Wojtku, publikowanie materiałów źródłowych to pewne wyrzeczenie. Wbrew pozorom dzięki temu liczba czytelników nie rośnie, a wręcz przeciwnie - maleje. Te rysunki nie były do tej pory prezentowane w takiej jakości. Jak już to pojawiały się wyrwane z kontekstu. Nie zawsze ten kontekst jest istotny dla zrozumienia, jednak w tym wypadku staraliśmy się go zachować. Faktycznie w przypadku fortu "Optyń" kaponiera "znika", ale z drugiej strony - są zaprezentowane również jej rzuty...
wojtek1 - Pon Lip 27, 2015 7:06 pm

Darku nie neguję publikowania archiwalnych rysunków a wręcz jestem za publikowaniem. Chodzi mi jedynie o to by przy drobnej ingerencji w układ rysunków dać pełny obraz rysunków bez tego typu ścięć i zamazań .To naprawdę podnosi ich wartość .Wiem że przy redakcji numeru trzeba podejmować kompromisowe decyzje ale drobne przesunięcia dadzą efekt .
Doceniam Wkład PRACY włożony w wydanie numeru i DZIĘKUJĘ za to

darecki - Wto Maj 17, 2016 9:05 am

Szanowni, ogólnie sytuacja wydawnicza nie jest optymalna. Nie ma wielkiego zapotrzebowania na publikacje forteczne, widoczny jest coraz większy regres w ostatnich latach. Nie zanosi się, aby miało się to zmienić.
Odnoszę też wrażenie, że liczba piszących się nie zwiększa, a Ci którzy publikują idą już w coraz węższe specjalizacje lub po prostu z różnych względów nie mają na to czasu.
Cztery Historie to projekt cały czas otwarty, również w kwestiach wydawniczych. Dwa numery mamy za sobą, nie wiemy ile mamy jeszcze przed sobą. Warto się zastanowić jaka tematyka ma największe zainteresowanie i co powinniśmy zmienić. Mamy swoje przemyślenia, ale również Wasz głos będzie w tym przypadku bardzo ważny.
Zapraszam do komentowania!

wojtek1 - Pon Maj 23, 2016 9:21 pm

To może ja zaproponuję temat betonowych kopuł z MRU . Troszkę tekstu i rysunki z wymiarami :mrgreen:
darecki - Wto Maj 24, 2016 3:06 pm

Dzięki Wojtek ;) Chociaż nie o to mi chodziło :mrgreen:
wojtek1 - Wto Maj 24, 2016 8:48 pm

No ja to zawsze lubię jak są wymiary przy rysunku .Włącza mi się wtedy obraz 3 D pod kopułą . :lol:
darecki - Czw Maj 26, 2016 8:57 pm

Wojtek tutaj chodzi o przyszłość pisma i jego charakter ;)
wojtek1 - Sro Cze 01, 2016 9:33 pm

:cry: No tak jakoś inaczej to zrozumiałem
wojtek1 - Sro Cze 01, 2016 9:40 pm

Ale kwestia wymiarów myślę jest aktualna . Walor poznawczy i archiwalny . Rysunek nie musi być idealny ale w miarę wyraźny i zrozumiały. Dla mnie może być nawet szkic odręczny aby miał wymiary bo sam mogę go sobie przetworzyć. :idea:
filipb - Wto Cze 28, 2016 12:46 pm

Zwykły czytelnik, taki jak ja, zawsze, prędzej czy później, odbije się od nieprzekraczalnego dla większości muru - źródeł, nawet jeśli komuś takiemu jak ja uda się zdobyć jakieś kserówki krążące w obiegu od lat, napatoczy się na mur tłumaczenia. Zdaje sobie sprawę, że łatwo nie będzie, mam jakieś wewnętrzne wrażenie, że temat źródeł to temat tabu...

Równie interesującym dla mnie, zwykłego śmiertelnika, jest temat datowania konstrukcji i ich oznaczanie. Tutaj już odbiegam od obecnej formy 4H, ale myślę, że pozycja w rodzaju 'Regelbau Atlasu" zrobiłaby furorę. Jest wiele opracowań o poszczególnych werkach, grupach warownych, ale poza ogólnym schematem i garści informacji na temat kubatury i przeznaczenia każdego pomieszczenia nie ma nic więcej. Dlaczego taki schron przyjął właśnie taką formę, dlaczego ten werk ma formę rozproszoną a tamten z kolie zwartą.

darecki - Wto Cze 28, 2016 2:27 pm

Scalenie źródeł po śp. Krzysztofie Biskupie nie udało się.
Ma je rozproszone kilkanaście osób w PL, z czego 90% nic nie pisze na ich podstawie i prawdopodobnie nic nie napisze. Z drugiej stronie są przeświadczeni, że ten zbiór ma jakąś wielką wartość. Otóż nie...

Odnośnie samego katalogu - można zrobić coś takiego szybko lub zrobić to dobrze.
To dość duży obszar badań któremu należałoby powiedzieć dość pod koniec 1937 roku aby mieć w miarę miarodajny materiał dla wschodu i zachodu. Znajdź kogoś kto zna fortyfikacje wschodnie i zachodnie... Powodzenia :)

wojtek1 - Wto Cze 28, 2016 7:01 pm

Może zrobić takie mnii 4H opisujące dany schron całościowo. Coś jak dawne Typy broni i uzbrojenia tylko lepsze :smile:
darecki - Wto Cze 28, 2016 7:38 pm

To bardzo mini ;) A co proponujesz na ten przykład? :)
filipb - Sro Cze 29, 2016 8:18 am

darecki napisał/a:
Warto się zastanowić jaka tematyka ma największe zainteresowanie i co powinniśmy zmienić. Mamy swoje przemyślenia, ale również Wasz głos będzie w tym przypadku bardzo ważny.
Zapraszam do komentowania!


Chciałeś usłyszeć głos ludu :smile:

Może faktycznie praca nad takim katalogiem to dzieło życia i raczej marne szanse na realizację, ale jak wspomniał wojtek1 może rozbić zadanie na części, tu na myśl przychodzi mi świetny artykuł Patrice o linii rozwojowej schronu typu B1-1.

Terminologia - kolejny ważny temat, na razie wszyscy powtarzają (łącznie ze mną) jak papugi o PionierBauprogramm, Limesprogram, ale co to w ogóle ma być :shock:

darecki - Sro Cze 29, 2016 4:34 pm

Głos ludu jak najbardziej ;) Więcej ludu! :)

Praca nad wszystkim co wykonuje się kosztem czegoś innego jest trudna. Poza tym zawsze dochodzi rzecz znamienna: kiedy zakończyć kwerendę? To jest bolączka wszystkich tych którzy wiedzą, że widzieli 200 z 2000 teczek. Świadomość braku wiedzy (co jest w pozostałych) może stać się nieznośna. Stąd zupełnie wystarczające dla naszych polskich badaczy jest posiadanie max. 30 dokumentów, które wedle nich opisują całą rzeczywistość i na nich budować narrację.
I na pewnym etapie tak jest, to jest OK. Dlatego właśnie kolekcję śp. Krzysztofa Biskupa (którą otrzymał od śp. Fischera) chcieliśmy przetłumaczyć, opracować i opublikować - dokładnie tak jak było to w pierwszych Infortach. W obu numerach 4h się to udało, aczkolwiek nie udało się zachować chronologii dokumentów nad czym bardzo mi zależało.
I teraz konkluzja: rozmawiając z ludźmi dowiaduję się, że: a) nie czytali a nawet jak czytali to b) nie rozumieją (albo nie wiedzą do czego tę wiedzę użyć).

W tym momencie można naprawdę zadać sobie istotne pytanie: po co na to tracić czas?
[Pytanie: co robimy źle? - jest nie na miejscu, bo jest pewne, że się nigdy nie mylimy ;) ]

wojtek1 - Sro Cze 29, 2016 9:14 pm

Może na początek coś o kopułach betonowych MRU , temat chyba niezbyt obszerny a ciekawy . Wybór schronów jest duży i to zostawiam autorom ale należałoby trzymać pewien schemat publikacji .Rysunek schronu nie dzielony na dwóch stronach , tak samo fotki i troszkę :oops: wymiarów
darecki - Sro Cze 29, 2016 9:33 pm

Wojtek, ale powiedz mi proszę czego można oczekiwać po temacie betonowych kopuł na MRU, bo szczerze mówiąc nawet nie mam pomysłu o czym ten artykuł miałby być :oops:
filipb - Czw Cze 30, 2016 12:46 pm

darecki napisał/a:
[Pytanie: co robimy źle? - jest nie na miejscu, bo jest pewne, że się nigdy nie mylimy ]


Może po prostu pytacie nieodpowiednich ludzi :wink:
A tak na poważnie, nigdy nie spełnicie 100% pokładanych nadziei, jednych fascynują twierdze, innych schrony polskie, jeszcze innych schrony niemieckie, itd itp. Na to nie ma rady. Ja osobiście uważam, że robicie dobrą robotę i szkoda by było, gdybyście zwinęli kredki. Jeśli popyt jest mały, może tworzyć coś mniejszego z mniejszym nakładem....

wojtek1 - Czw Cze 30, 2016 8:49 pm

No tak jeżeli wybudowano tylko 4 takie kopuły to temat kusy ,myślałem że jest tego jeszcze parę sztuk .
A może wybudowano podobne kopuły w innych krajach?
Jeżeli nie kopuły betonowe to można zacząć o kopułach pancernych i pancerzach . A jeżeli to nie to opisywanie wybranych schronów

wojtek1 - Czw Cze 30, 2016 8:51 pm

Popieram Filipb. Najważniejsze że powstają takie publikacje
darecki - Nie Sie 07, 2016 8:57 am

Fajnie jak powstają publikacje, bo to oznacza że są ciągle ludzie którzy interesują się tematem. Zresztą widać nawet zainteresowanie w archiwach - coraz więcej ludzi z nich korzysta. Czasami nawet interesują ich fortyfikacje ;) Być może w czasach specjalizacji pojawią się znów periodyki wydawane przez konkretne grupy? W tym momencie posucha fortyfikacyjna...
Arkady - Pon Sie 08, 2016 11:07 am

W przypadku niedotowanych wydawnictw niestety wchodzą w grę tzw. "prawa rynku". W dziedzinie fortyfikacyjnej bardzo surowe. W takim przypadku uprawianie działaności misyjnej, o której pisze Darecki - publikowanie tekstów źródłowych, przepisów i innych dokumentów o być może fundamentalnym znaczeniu dla dogłębengo zrozumienia tematu jest, mówiąc oględnie, trudne.

Większość tzw. miłośników fortyfikacji to jednak turyści tematyczni, którzy wg mnie potrzebują innego zestawu informacji.

Może problemem jest, że piszą "specjaliści" tak pogrążeni w swoich badaniach, że piszą trochę dla siebie. Redakcja dostaje głównie teksty tego typu, od autorów chcących podzielić się swoimi odkryciami. Niech za przykład posłuży, żeby długo nie szukać, tekst o jakichś tam mocowaniach mało znanych pancerzy ;) Chwała redakcji za opublikowanie, ale może takie teksty powinny jednak znaleźć miejsce na stronach internetowych, ewentualnie na łamach znajdujac miejsce w formie skrótu? Dobry przykład to strona hauba.
Może musi zacząć działać rada programowa? Wytyczyć kierunki i sugerować tematykę i formę artykułów autorom? Celowo unikam tu słowa "zlecać" z kilku przyczyn.

darecki - Pon Sie 08, 2016 8:33 pm

Niestety, albo stety - zależy jak na to popatrzymy, liczy się to "co na papierze". Internet rządzi się swoimi prawami i niby nic w nim nie znika, ale jednak forma cyfrowa ma swoją immanentną ulotność. A papier trafia do biblioteki...

Ale jednak Arkady dałeś jasny przekaz, że kurczę, nie ma dla kogo pisać... :???:

Arkady - Pon Sie 08, 2016 9:16 pm

Też badziej cenię druk i pełna zgoda co do "wagi" publikacji cyfrowej i drukowanej.

Jak mówiłem - można pisać dla siebie :)
A poważnie to może nie chodzi o to czy pisać czy nie pisać, ale co i jak?
Nie chciałem powiedzieć, że nie ma dla kogo pisać, ale że może źle wyobrażamy sobie czytelnika i jego oczekiwania. Z braku lepszego wzorca pisze się właśnie dla siebie i "pod siebie". Kółko się zamyka...

darecki - Pon Sie 08, 2016 9:25 pm

Łatwo jest zadać pytanie "czytelniku czego oczekujesz?" a prawie niemożliwym uzyskać na nie odpowiedź. W zasadzie takie pytanie w ogóle nie powinno paść. Czytelnik ma widzieć, że dany projekt ma swój określony konsekwentny cel.
Tym niemniej jest w tym coś, że autor który tworzy sam "pod siebie" robi to przynajmniej z pasją... W zasadzie dobre hasło - "róbmy pod siebie!" :mrgreen:

Arkady - Wto Sie 09, 2016 9:55 am

Takiej pointy się nie spodziewałem :)
Nie chciałem być do końca pesymistą, a i tak wyszło, że: "leżymy i robimy pod siebie" :D

filipb - Wto Sie 09, 2016 5:13 pm

Podejrzewam, że na forach toczyły by się bez przerwy dyskusje, a teksty do nowych numerów 4H pojawiałyby się jak grzyby po deszczu, gdyby nie problem z dostępem do źródeł (o którym już kiedyś pisałem) dla zwykłego "zjadacza betonu" :wink: Ogólnie dostępnych źródeł jest mało i trudno opierać rzeczową dyskusję na jednym artykule...
Dobrze to ujął Arkady
Arkady napisał/a:

Większość tzw. miłośników fortyfikacji to jednak turyści tematyczni, którzy wg mnie potrzebują innego zestawu informacji.

darecki - Wto Sie 09, 2016 5:20 pm

filipb napisał/a:
Podejrzewam, że na forach toczyły by się bez przerwy dyskusje, a teksty do nowych numerów 4H pojawiałyby się jak grzyby po deszczu, gdyby nie problem z dostępem do źródeł (o którym już kiedyś pisałem) dla zwykłego "zjadacza betonu" :wink: Ogólnie dostępnych źródeł jest mało i trudno opierać rzeczową dyskusję na jednym artykule...

Ale czekaj, czekaj... W jakim sensie źródeł jest mało? Że mało znaczy mało w ogóle czy mało w sensie dla kogoś kto nie korzysta z archiwów - to ważne.

filipb - Wto Sie 09, 2016 5:30 pm

Mało w sensie, że ktoś nie korzysta z archiwów z takich czy innych powodów.
darecki - Wto Sie 09, 2016 5:47 pm

Tak, ale zawsze można wymienić się z kimś na coś innego lub poprosić. Trudność z udostępnianiem osobom trzecim polega na tym, że:
1. W praktyce jak komuś coś dasz to nie może się powstrzymać i wysyła kolejnym, a ci kolejnym - ale to wynika z tego powodu, że jak ktoś nie wyda za coś 100 euro tylko dostanie za darmo, to tego nie szanuje i rozsyła na lewo i prawo...
2. Prawa autorskie.

filipb - Wto Sie 09, 2016 7:04 pm

To jedno, a drugie osobiście nie mogę się przemóc aby o takie materiały prosić. Zakładam, że ktoś sporo pracy włożył w wyłuskanie tego typu materiałów z archiwów, nie wspominając o kosztach, nie potrafię robić sobie "długów" wdzięczności :wink:
darecki - Wto Sie 09, 2016 7:10 pm

Ale tak to działa ;)
wojtek1 - Wto Sie 09, 2016 7:46 pm

O fortyfikacjach można pisać na dwa sposoby :
1.Teoretycznie - czyli szukać genezy , źródeł , dokumentów itp.
2.Praktycznie - czyli opisujemy budowę schronów , elementów składowych , wchodzimy w szczegóły typu wymiar, przeznaczenie .
Czytelnik sam wybiera interesujące go temat i od tego zaczyna czytanie i decyduje się na kupno.
Ja zaliczam się do tych czytelników - Praktyków .
Nie mogę być wszędzie z różnych względów .
:smile:

wojtek1 - Wto Sie 09, 2016 8:11 pm

Dzięki praktyce może powstać coś takiego i to też jest sposób na propagowanie tematu fortecznego
filipb - Sro Sie 10, 2016 7:01 am

Profesjonalnych opracowań na temat fortyfikacji jest przerażająco mało, dlatego jeśli coś się pojawi biorę wszystko w ciemno.
Jako były fanatyk kartonu wydawnictwo GPM też zanabędę :wink:

darecki - Sro Sie 10, 2016 7:46 pm

Ale schron Wędrowiec faktycznie tak miał być obsypany jak w tym modelu? Ja nie wiem, pytam... ;-)
wojtek1 - Sro Sie 10, 2016 9:58 pm

Poszukam w fotkach może coś będzie
Owicz - Czw Sie 11, 2016 8:15 am

Brakuje konsekwencji. Jeżeli model ma przedstawiać schron po jego ukończeniu to powinien mieć solidny nasyp a nie symboliczny wzgórek. Wypadało by też ustosunkować się jakoś do zagadnienia reflektorów. Jeżeli ma przedstawiać schron tak jak wyglądał 1 września 1939 roku (co pozwoliłoby zapomnieć o nasypie) to co tu robi kopuła? W obu przypadkach brak drzwi i zamknięcia wyłazu oraz osłon czerpni i wyrzutni powietrza. A co obrazować ma niebieski kolor elementów stalowych to już sam nie wiem.
darecki - Czw Sie 11, 2016 3:43 pm

I w tym momencie właśnie stajemy przed dylematem czy:
1. Znajdujemy, opracowujemy i publikujemy w oparciu o źródła po to aby wiedzieć jak miało być i weryfikujemy z tym co jest, czy może
2. Widzimy co jest, więc wszystko już wiemy.

Pkt. 1 jest najistotniejszy. I właśnie po to ma być periodyk 4H. W przeciwnym wypadku robimy z Wędrowca transformersa... Tylko ciapek mu brakuje...

wojtek1 - Czw Sie 11, 2016 9:58 pm

Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie powiedzieć coś więcej o modelu .Okładka była pokazana na stronie wydawcy w zapowiedziach. Jak będę miał pozycję do wglądu wtedy będzie można powiedzieć coś więcej.
Intencją Autora było chyba pokazanie schronu jak mógł wyglądać po zamontowaniu kopuły - wygląda bardziej groźnie . Nie chciałbym modelu z istniejącą betonową kopułą . Brak pewnych elementów na rysunku nie oznacza że ich nie będzie wewnątrz numeru. To jest taka niewiadoma . Wielkość nasypów podyktowana jest na pewno wielkością podstawki na której model stoi.
To że braknie wymienionych elementów może wyniknąć albo z braku wiedzy lub celowego działania autora.
Trzeba by zapytać Autora .

wojtek1 - Czw Sie 11, 2016 10:04 pm

Zgadzam się że punkt pierwszy jest najważniejszy . I to jak napisze artykuł też zależy od autora. Co jest ważne i ważniejsze .
Owicz - Pią Sie 12, 2016 7:04 am

Chwila ... moment ... Tu dotykamy zupełnie innego problemu. Żeby stwierdzić jak wyglądał "Wędrowiec" we wrześniu 39 lub obecnie nie trzeba badań, "4historii" i wysiłku wszystkich badaczy, którzy kiedykolwiek zajmowali się tym tematem. Hasło: schron "Wędrowiec" w wyszukiwarkę i wychodzi cała galeria zdjęć historycznych i współczesnych. Widać czy była kopuła czy nie, widać drzwi, osłony na otworach wentylacyjnych, itd. Wystarczy żeby autor makiety chciał ją zrobić w sensowny sposób a materiały miał to na wyciągnięcie ręki. Makieta jednak pokazuje że najwyraźniej nie miało dla niego znaczenia to czy będzie ona prezentować obraz zgodny z jakąś rzeczywistością historyczną. Postąpił tupodobnie jak władze gminy z "Waligórą". Zrobił kompilację różnych rzeczywistości, składając ją w nonsensowną całość. Zatem nieprawdą jest że model przedstawia schron bojowy "Wędrowiec", bowiem on nigdy nie wyglądał w zaprezentowany sposób. W całości zatem nie należy tego rozpatrywać jako produkt lecz podróbkę. Czyli próbę wciśnięcia klientowi przedmiotu o właściwościach faktycznych niezgodnych z deklarowanymi.
filipb - Pią Sie 12, 2016 6:30 pm

Panowie, spokojnie, to jest dopiero zapowiedź. Często w tego typu przypadkach wydawnictwo prezentuje model surówki, czyli to co wychodzi prosto z pod ręki projektanta, ale bez kolorowania i czasami bez uwzględniania szczegółów, które można znaleźć w gotowym modelu. Prekursorem prezentowania surówek modeli kartonowych było wydawnictwo Haliński.
Owicz - Sob Sie 13, 2016 1:39 pm

Ha! To może w środku będzie czeski ropik albo sowiecki kaponir albo worek a w nim kot ;)
wojtek1 - Sob Sie 13, 2016 7:13 pm

Czyli zaczęło się . Myślę że druk takiego modelu jest dobrym posunięciem i wieszanie psów na Autorze bez faktycznej znajomości modelu jest troszkę nie na miejscu. Każdy model nawet najlepszej firmy ma jakieś wady. Nie ma ideału :lol: Patrzyłem fotki Wędrowca z istniejącą kopułą i wolę aby model miał normalną stalową kopułę . Świetny sposób na popularyzację tematu fortecznego.
Prawdę mówiąc nie ma jednotematycznego opracowania pod tytułem Schron Wędrowiec
są tylko różne opracowania opisujące całościowo Węgierską Górkę. Każdy schron może różnić się w szczegółach które mogą być nie ujęte w opracowaniach całościowych . Brak jest rysunków szczegółowych elementów składowych . Aby zrobić model trzeba jednak znać wymiary a okładka pozwala sądzić że Autor był na schronie
Było by fajnie aby powstawały monografie poszczególnych schronów . Nie muszą to być duże tomiska .

darecki - Sob Sie 13, 2016 8:06 pm

Na pewno bardzo wychowawcze jest chwalić ludzi za chęci, ale oprócz tego aby cokolwiek zdziałać i wypadać lepiej na tle innych (społeczeństw, krajów, narodów) wypada dążyć jednak do jakości, a nie byle-jakości. Nikt nie wiesza psów na autorze tego modelu, natomiast jestem daleki od tego aby chwalić model w takiej postaci, gdyż ponieważ wypacza on moim zdaniem obraz polskiej fortyfikacji i jednego z najbardziej charakterystycznych obiektów.
Zupełnie inną sprawą jest to jak wygląda ten obiekt obecnie i to coś się ciągle dzieje w jego otoczeniu. To już nie jest kwestia modelu, bo tak naprawdę każdy może niestety projektować i sprzedawać co chce w tym zakresie. Wstydem jest natomiast to co dzieje się w Węgierskiej Górce, a dodatkowo szczytem arogancji i ignorancji zarówno w kwestiach historycznych, jak i ingerencji w otoczenie obiektów i krajobraz. W zasadzie wszystko co dało się tam zepsuć i zrobić nie tak jak trzeba - zrobiono. :evil: :neutral:

filipb - Nie Sie 14, 2016 7:19 am

Owicz napisał/a:
Ha! To może w środku będzie czeski ropik albo sowiecki kaponir albo worek a w nim kot ;)

Masz racje, w środku może być kot w worku :) Ale jak wspomniałem to zapowiedź, gotowy produkt do zakupu prezentuje się tak jak na przykład tutaj, w każdym razie pozostaje mieć taką nadzieję.

filipb - Pią Wrz 23, 2016 9:10 am

Do wojtek1, w kwestii betonowych kopuł pozoracyjnych, swego czasu Robert Jurga wykonał parę rysunków wraz z krótkim opisem na ten temat w pozycji pod tytułem: "Architectura militaris w rysunkach perspektywicznych" wydanej przez Donjon w 2001 roku. W sumie dwie strony materiału i chyba trudno coś więcej na ten temat stworzyć.
wojtek1 - Pią Wrz 23, 2016 8:45 pm

Mam te pozycje ale nie mogę ich znaleźć :mrgreen: Ładna rzecz to była , szkoda że nie było dalszej kontynuacji .Był to dobry pomysł na popularyzację bumkrów .
Ukazał się Wędrowiec .Budzi moje mieszane uczucia . Okładka odzwierciedla zawartość . Jednak polecam zakup bo model w paru miejscach można poprawić a na pewno będzie fajnie wyglądał. Tak jak fort Św.Benedykt

darecki - Pon Kwi 03, 2017 10:23 pm

Odbiegliśmy zasadniczo od głównego wątku. Dwa lata mijają jak nic od wydania ostatniego numeru naszego "kwartalnika". Czy jest potrzeba wydawania kolejnego? Spoglądam w czeluści internetów i widzę, że zainteresowanie fortyfikacją jako-taką dryfuje od specjalistycznych opracowań po pismo obrazkowe. Dobrze podsumowuję rzeczywistość czy może jest inaczej?
grze$ - Wto Kwi 04, 2017 6:11 am

Ale przecież taka tendencja utrzymuje się od dłuższego czasu na rynku. Rozumiem, że rozważasz sens istnienia wydawnictwa w ogóle, czy w formie takiej jak dotychczasowa?
darecki - Wto Kwi 04, 2017 5:42 pm

Generalnie to aby dostosować się do trudnego rynku i w konsekwencji samofinansować należy zbadać co jest oczekiwane. Niestety próba ustalenia tutaj (na forum) spaliła na panewce.
wojtek1 - Wto Kwi 04, 2017 8:21 pm

Nie wiem czy moje zdanie wyraża opinię jakiejś większej grupy miłośników ale ja zawsze oczekuję
dobrego rysunku
garści wymiarów aby to sobie wyobrazić
fajnych fotek
i rysunek perspektywiczny też może być tylko nie 3 D :twisted: :mrgreen:
No i oczywiście tekst .
Faktem jest że słowo pisane wychodzi troszkę z mody ale może warto pomyśleć o wydaniu na płytce będzie bardziej "kul" :?: :lol:

darecki - Wto Kwi 04, 2017 8:37 pm

wojtek1, ale tego nie było w opublikowanych do tej pory artykułach? ;)
Sądzę, że było.
Na płytce? Teraz żaden nowy komputer nie ma już napędu optycznego.
Aczkolwiek w Biedronce sprzedają winyle, więc już sam nie wiem w jakim kierunku zmierza świat...

bielsko - Wto Kwi 04, 2017 8:38 pm

Cytat:
Faktem jest że słowo pisane wychodzi troszkę z mody ale może warto pomyśleć o wydaniu na płytce będzie bardziej "kul" :?: :lol:


I właśnie dlatego uważam, że tekst jest kluczem. W dobie internetu, zdjęcia można oglądać w internecie. Jest ich tam całe zatrzęsienie. Wykonywane i wrzucane są często przez przypadkowych "turystów", ale swoją poznawczą funkcję pełnią. W opracowaniach drukowanych skupiałbym się na zdjęciach przedstawiających jakieś szczegóły, bądź ilustrujących ściśle daną problematykę (takich w sieci nie znajdziemy).

Myślę, że minął już czas ogólnych artykułów o jakiejś pozycji obronnej, bo jesteśmy na takim etapie wiedzy o fortyfikacjach, że tego typu teksty nie wniosą już nic nowego. Tekst natomiast powinien być oparty na badaniach terenowych, poparty solidnymi badaniami archiwalnymi. Takich merytorycznych opracowań w sieci nie znajdziemy.

Może mam trochę uwstecznione poglądy, ale nie wyobrażam sobie publikacji opracowania, nad którym pracowałem np. kilkanaście miesięcy jedynie w wersji elektronicznej. Schowałbym je po prostu do szuflady i czekał na "lepsze czasy".

darecki - Wto Kwi 04, 2017 8:42 pm

bielsko napisał/a:
Może mam trochę uwstecznione poglądy, ale nie wyobrażam sobie publikacji opracowania, nad którym pracowałem np. kilkanaście miesięcy jedynie w wersji elektronicznej

bielsko, ale ale... nasz kolega Franz Aufmann poszedł właśnie taką drogą. Nie neguję, kibicuję. Ale również nie wyobrażam sobie, że taka droga może być słuszną. O ile pojawiają się sugestie że 4H powinno iść w stronę "elektroniczną", to raczej na pewno nie w kierunku strony z artykułami...

bielsko - Wto Kwi 04, 2017 8:53 pm

darecki napisał/a:

bielsko, ale ale... nasz kolega Franz Aufmann poszedł właśnie taką drogą. Nie neguję, kibicuję. Ale również nie wyobrażam sobie, że taka droga może być słuszną.


Franz publikuje jednak krótkie formy, dłuższe opracowanie na Haubie również by się nie sprawdziło.

* Jeszcze przed Franciszkiem takiej formy próbował kol. Rafał Marciniak (safnat) - http://tajemnicze-fortyfikacje.prv.pl

Cytat:
O ile pojawiają się sugestie że 4H powinno iść w stronę "elektroniczną", to raczej na pewno nie w kierunku strony z artykułami...


Tylko jaką? Przecież nie albumu ze zdjęciami, czy interaktywnej prezentacji bądź mapy z fortyfikacjami...

darecki - Wto Kwi 04, 2017 9:03 pm

bielsko napisał/a:
* Jeszcze przed Franciszkiem takiej formy próbował kol. Rafał Marciniak (safnat) - http://tajemnicze-fortyfikacje.prv.pl

Oczywiście, i mam nadzieję że obaj koledzy robią sobie backupy. Bo może zdarzyć się że to co "cyfrowe" to zawodne i będą walczyć z bazami i hostingiem przez 3 tygodnie aby odzyskać dane i postawić wszystko od nowa. A to co jest na papierze, to jest na papierze...

bielsko napisał/a:
Tylko jaką? Przecież nie albumu ze zdjęciami, czy interaktywnej prezentacji bądź mapy z fortyfikacjami...


Pozostawienie layoutu i przejście na pismo w formie "cyfrowej gazety" na pewno jest kuszące. Po pierwsze można zejść z kosztami, spersonalizować pod czytelnika... Dla niektórych na pewno będą to plusy. Wolałbym jednak wersję papier + cyfrowa, aczkolwiek tak naprawdę tylko dodaje to roboty.
Szczerze mówiąc stoimy teraz przed większym dylematem - jak powinna wyglądać publikacja o Pozycji Odry?
Swoją drogą to idealna byłaby sytuacja reaktywowania TPF i wydawanie profesjonalnego pisma o fortyfikacjach, jak to miało miejsce kiedyś...

bielsko - Wto Kwi 04, 2017 9:23 pm

darecki napisał/a:
Bo może zdarzyć się że to co "cyfrowe" to zawodne i będą walczyć z bazami i hostingiem przez 3 tygodnie aby odzyskać dane i postawić wszystko od nowa. A to co jest na papierze, to jest na papierze...


Coś o tym wiesz, prawda? :)

Cytat:
Pozostawienie layoutu i przejście na pismo w formie "cyfrowej gazety" na pewno jest kuszące.


Tylko zakładam, że wiąże się to ze skróceniem form tekstowych. Skracając je dojdziemy do sytuacji, gdy nie będą one nic nowego wnosiły. Jeśli nic nie będą wnosiły, to niczym nie będą się różniły od stron internetowych. Jeśli nie będą się różniły od stron internetowych, to... po co ją w ogóle wydawać. Hmm.

Cytat:
Wolałbym jednak wersję papier + cyfrowa, aczkolwiek tak naprawdę tylko dodaje to roboty.


Czy jest aż tylu potencjalnych odbiorców, aby bawić się w taką dwutorowość?

Cytat:
Swoją drogą to idealna byłaby sytuacja reaktywowania TPF i wydawanie profesjonalnego pisma o fortyfikacjach, jak to miało miejsce kiedyś...


Pewno, że idealna. Ale czy możliwa? Trochę wątpię.
Mam nadzieję, że "Ars Fortificandi" Pawła Nastrożnego na stałe zawita na rynku. W swojej formie jest bardzo podobne do TPFowskiej serii "Fortyfikacja" i idealnie wypełniałoby po nim lukę.
W "4H" widzę natomiast potencjał następcy "Fortecy".

darecki - Wto Kwi 04, 2017 9:50 pm

bielsko napisał/a:
Tylko zakładam, że wiąże się to ze skróceniem form tekstowych. Skracając je dojdziemy do sytuacji, gdy nie będą one nic nowego wnosiły. Jeśli nic nie będą wnosiły, to niczym nie będą się różniły od stron internetowych. Jeśli nie będą się różniły od stron internetowych, to... po co ją w ogóle wydawać. Hmm.

Raczej założenie jest takie, że czytelnik otrzymałby w formie cyfrowej dokładnie to samo co na papierze. Na papierze niestety trzeba ograniczać się z długością artykułów, bo przekłada się to na koszt druku. W przypadku "cyfrowego czasopisma" problemu takiego nie ma. Aczkolwiek co za długo to niezdrowo. Zresztą o przygodach ze składem i drukarniami można napisać za każdym razem pouczający artykuł ;) Dla ludzi o mocnych nerwach oczywiście.

bielsko napisał/a:
Mam nadzieję, że "Ars Fortificandi" Pawła Nastrożnego na stałe zawita na rynku. W swojej formie jest bardzo podobne do TPFowskiej serii "Fortyfikacja" i idealnie wypełniałoby po nim lukę.

Pamiętajmy również o wydawnictwach kolegi Grzegorza Urbanka, które jako jedyne ukazują się faktycznie ciągle i konsekwentnie co rok. A wiadomo kiedy następny tom "Ars Fortificandi"?

bielsko napisał/a:
W "4H" widzę natomiast potencjał następcy "Fortecy".

Że niby zapełnimy kolejny numer fortyfikacjami Władywostoku, których 99% polskich czytelników nigdy na oczy nie ujrzy? ;) Tak ma poważnie to 4H nigdy nie miało być czasopismem o fortyfikacjach. Dało się to trochę odczuć w zerówce. Jedynka miała być jeszcze mniej fortyfikacyjna, ale ze względu na długi cykl wydawniczy część autorów zrezygnowała i "puściła" swoje teksty w innych miejscach. Jeśli chodzi o takie tematy jak dziedzictwo Dolnego Śląska czy ogólnie różne aspekty militarne to autorzy mają większe pole do manewru. W 4H zostali tylko Ci, którzy po prostu już nie mają gdzie publikować, bo czasopisma z tej branży już nie istnieją. Skończyło się zatem na czystym żelbecie. Jeden Piotr Sadowski się wyłamał.
W ogóle to fajnie wziąć pisemko do ręki i odetchnąć z ulgą. Tyle roboty, ale w końcu się udało. Ludzie dobrej woli to sprawili, tacy jak super cierpliwy Owicz. Bez niego to byśmy sobie mogli co najwyżej porozmawiać o planach. No i Arek Woźniakowski, Franz Aufmann, Andrzej Ditrich, Zbycho Okuniewski, Grzegorz Franczyk, Anka Trojanowska i wiele innych osób. Zbudowanie redakcji od podstaw to niezłe wyzwanie.

bielsko - Wto Kwi 04, 2017 10:17 pm

darecki napisał/a:
Pamiętajmy również o wydawnictwach kolegi Grzegorza Urbanka, które jako jedyne ukazują się faktycznie ciągle i konsekwentnie co rok. A wiadomo kiedy następny tom "Ars Fortificandi"?


Oczywiście, choć ich tematyka jest z wiadomych względów zawężona.
"Ars Fortificandi" - z tego co wiem, to III kwartał 2017.

Cytat:
Raczej założenie jest takie, że czytelnik otrzymałby w formie cyfrowej dokładnie to samo co na papierze.


A nie tworzy się tu błędne koło? Bo jeśli część nakładu sprzeda się tylko w wersji cyfrowej, to automatycznie spadnie zapotrzebowanie na wersję drukowaną. To z kolei wiązać się będzie zapewne z większym jednostkowym kosztem wydruku.

darecki napisał/a:
Tak ma poważnie to 4H nigdy nie miało być czasopismem o fortyfikacjach.


Wiem. Od zawsze tak mówiłeś, ale jakoś nigdy mnie nie przekonałeś i od początku 4H traktuję jako periodyk fortyfikacyjny z jakimś dodatkiem historycznym, a nie pismo historyczne z dodatkiem fortyfikacyjnym. :)
Chyba w tym odczuciu nie jestem sam.

Cytat:
Dało się to trochę odczuć w zerówce. Jedynka miała być jeszcze mniej fortyfikacyjna, ale ze względu na długi cykl wydawniczy część autorów zrezygnowała i "puściła" swoje teksty w innych miejscach.


A który numer w takim razie lepiej się sprzedał - historyczno-fortyfikacyjna zerówka, czy fortyfikacyjna (z Piotrkowym dodatkiem :wink: ) jedynka?

Cytat:
W ogóle to fajnie wziąć pisemko do ręki i odetchnąć z ulgą. Tyle roboty, ale w końcu się udało. Ludzie dobrej woli to sprawili, tacy jak super cierpliwy Owicz. Bez niego to byśmy sobie mogli co najwyżej porozmawiać o planach. No i Arek Woźniakowski, Franz Aufmann, Andrzej Ditrich, Zbycho Okuniewski, Grzegorz Franczyk, Anka Trojanowska i wiele innych osób.


!

wojtek1 - Sro Kwi 05, 2017 8:59 pm

Może i płytki odchodzą w zapomnienie ale to jeszcze potrwa .
Ja myślałem aby wydawać numery w mniejszym formacie lub objętości i na przykładzie jednego schronu można snuć Historię.
P.S. w piwniczce mam jeszcze kopma na dyskietki i jakiś czas temu jeszcze działał :mrgreen:

darecki - Sro Kwi 12, 2017 9:09 pm

Na tę chwilę widzę to tak...
4H wyjdzie w formie cyfrowej, z możliwością zamówienia egzemplarza papierowego. Niestety trzeba się liczyć z tym, że taki egzemplarz może kosztować nawet 40-60 zł za sztukę, przy druku cyfrowym. Niestety, coś za coś. Chyba,, że na wersję papierową znajdzie się więcej chętnych. Zakładam również pre-order wersji jednej i drugiej.
Zastanawiam się nad wariantem wydania 4H oraz 4H Fortyfikacje. Tutaj podział może wydawać się jasny: pierwsze dotyczy dziedzictwa kulturowego, a drugie typowo fortyfikacyjnego czasopisma. Oczywiście większe szanse są na szybsze ukazanie się tego drugiego. W perspektywie kilku miesięcy mam nadzieję, że uda się uruchomić również serwis z materiałami 4H.

wojtek1 - Sob Kwi 15, 2017 9:02 pm

A jak będzie wyglądać forma cyfrowa - jaka forma ma być .
darecki - Nie Kwi 16, 2017 12:35 pm

Różnica będzie polegała na tym, że czytać będzie się czasopismo na ekranie, natomiast szata graficzna pozostanie raczej bez większych zmian.
wojtek1 - Nie Kwi 16, 2017 8:45 pm

Ja wiem że będę czytał na ekranie . Chodzi mi o to w jaki sposób dostanę dostęp do tej wiedzy .
Czy będzie to jakoś szyfrowane czy też dostanę płytkę :mrgreen: byle nie chodnikową .
Z Podziwem dla Wielkich CHECI.
Smacznego Jajeczka i Spokojnego Świętowania

darecki - Nie Kwi 16, 2017 9:11 pm

Dzięki Wojtku za życzenia :) Również spokojnych świąt :)

Dostęp do materiałów planowany jest pod konkretnym adresem w internecie. Wypalanie, wysyłanie płytek to niestety zbyt kosztowne przedsięwzięcie - tym bardziej że większość nowych komputerów przenośnych pozbawionych jest napędów optycznych. W dzisiejszych czasach raczej do tego samego używa się odpowiednich kart pamięci np. typu SD.

wojtek1 - Pon Kwi 17, 2017 8:46 pm

No tak .Ja troszkę zacofany jestem Mam taką większą skrzynkę a mój laptop ma jeszcze taką kieszonkę :cry: :lol: Ale będę dzielny i jakoś to ogarnę. Dzięki za garść wyjaśnień
filipb - Sob Maj 06, 2017 1:22 am

Ja biorę w ciemno :) Ze wskazaniem na papier.
darecki - Sob Maj 06, 2017 11:11 am

Ja też wolę papier ;)
Zobaczymy. Jak tylko znajdę chwilę to ogłoszony zostanie nabór tekstów do kolejnego numeru.

wojtek1 - Sob Maj 06, 2017 8:10 pm

Darku już może o tym pisałem ale czy nie lepiej wydawać cyklicznie np. kwartalnie papierowy numer w formacie zeszytu o 64stronach ( tak jak były opisywane OWS i twierdze w Wielkim Leksykonie Uzbrojenia 1939) Można na przykładzie szczegółowego opisu jednego schronu naświetlić szerszą genezę.
darecki - Sob Maj 06, 2017 8:42 pm

Wojtku... Ufff... Wybacz, ale musiałem chwilę ochłonąć aby odpisać :wink:

Wyjaśniam po raz kolejny. Cała redakcja oraz wszyscy autorzy pracują za darmo. Nie ma takiej możliwości, aby periodyk ukazywał się kwartalnie. Właśnie z ww. powodów.
Nasz periodyk nijak nie da się porównać z WLU z wielu powodów jak choćby: finansowanie, nakład, dystrybucja czy same wynagrodzenia dla autorów. Po naszej stronie tego nie ma. Dlaczego? Bo nie ma na to pieniędzy. Dlaczego nie ma pieniędzy? Ponieważ pierwsze dwa numery zabiło piractwo :evil:
Biorąc pod uwagę powyższe oraz szerokość zagadnień poruszanych w ostatnim numerze - nie widzę jakiegokolwiek uzasadnienia ekonomicznego aby wydawać serię zeszytów dotyczących poszczególnych obiektów. Bo jakie obiekty miałyby to być? Taką inicjatywę mogą podjąć np. koledzy w Czerwieńsku, którzy mają kilka obiektów oraz współpracującego grafika od rysunków fortyfikacji. Natomiast idąc rynkowo za jeden rysunek perspektywiczny musielibyśmy zapłacić więcej niż otrzymuje wynagrodzenia autor całego tomu WLU. Nawet przy użyciu nigdy nie zawodzącego uroku osobistego nie byłym w stanie zaczarować kogokolwiek z branży tak, aby co kwartał przygotowywał serię rysunków dla danego schronu :mrgreen: To po prostu nie mieści mi się w głowie ;) Po za tym osób które potrafią takie rysunki wykonać dla różnych szkół fortyfikacyjnych w Polsce jest kilka. No chyba że wystarczający byłby poziom z Osprey'a, ale myślę że w coś takiego nikt z nas by nie poszedł.

Reasumując - jeśli ukaże się kolejny numer to raczej siłą przyzwyczajenia, bliżej nieokreślonego poczucia obowiązku aby mimo wszystko wiedzą się dzielić a nie zostawiać ją w szufladzie. Oczywiście, pod warunkiem, że osoby do tej pory współpracujące przy tworzeniu periodyku znajdą znów na to czas. A z tym jest coraz gorzej.

filipb - Sob Maj 06, 2017 10:37 pm

darecki napisał/a:
Ponieważ pierwsze dwa numery zabiło piractwo

Aż nie do wiary... wydawnictwo tak specjalistyczne, wiedza niemal hermetyczna przeznaczona dla stosunkowo małego środowiska i również padło ofiarą piratów...

darecki napisał/a:
Reasumując - jeśli ukaże się kolejny numer to raczej siłą przyzwyczajenia, bliżej nieokreślonego poczucia obowiązku aby mimo wszystko wiedzą się dzielić a nie zostawiać ją w szufladzie. Oczywiście, pod warunkiem, że osoby do tej pory współpracujące przy tworzeniu periodyku znajdą znów na to czas. A z tym jest coraz gorzej.

Zawsze byłem zdania, zresztą już kilka razy o tym mówiłem, jeśli będzie większy i prostszy dostęp do wiedzy, być może pojawią się kolejni autorzy. Trudno opierać się tylko i wyłącznie na Perzyku i Jurdze, z całym szacunkiem dla wspomnianych.

wojtek1 - Nie Maj 07, 2017 8:39 pm

:cry: Troszkę szkoda że nie będzie takiej serii :grin: ale zawsze będę się cieszył jak coś wyjdzie fortecznego
darecki - Pon Maj 08, 2017 5:54 pm

Cieszyć może fakt, że Autorzy znani z 4H mają swoje strony internetowe:
http://hauba.pl/
http://fortyfikacjawalcza...u-bojowego.html
https://blogkazamata.wordpress.com/

Zawsze to jakaś namiastka dłuższych opracowań :)

wojtek1 - Pon Maj 08, 2017 9:30 pm

Tak masz rację Darku tylko brakuje mi zawsze takich małych strzałeczek i cyferek na rysunkach :cry: .
Istnienie takiej małej serii było by pomocne dla szerzenia wiedzy o cegle i betonie dla szerszego odbiorcy a nie tylko już zarażonych. Ma również aspekt dokumentacyjny .

darecki - Sro Maj 10, 2017 8:27 pm

Wojtku, ale o jakich obiektach mówisz? Podaj proszę przykłady... :)
wojtek1 - Sro Maj 10, 2017 8:55 pm

Może na początek schronik z Dąbrówki z dwoma półkopułami obok siebie . Jak się patrzy na niego to wygląda groźnie mimo swoich rozmiarów. W następnym numerze można by było pokazać niemiecki betonik
a w trzecim rodzynek z twierdzy Kraków :mrgreen:

darecki - Sro Maj 10, 2017 9:08 pm

Dąbrówka to Owicz ;) Jego trzeba zapytać czy da się zrobić o tym cały zeszyt ;)
wojtek1 - Czw Maj 11, 2017 6:52 pm

Darku chodzi mi o to żeby zeszyt był poświęcony jednemu obiektowi i ilość stron może być mniejsza niż np. 64 lub 32. Ewentualnie można dodać dla zapełnienia objętości podobne schrony jeśli występują na danej pozycji aby stanowiło to pewną całość.
darecki - Sob Lip 01, 2017 8:52 am

Wojtku, jaki proponujesz obiekt?
wojtek1 - Sob Lip 01, 2017 8:26 pm

Darku a jaki ma być kraj pochodzenia? Bo troszkę schroników jest do wyboru.
darecki - Nie Lip 02, 2017 8:52 am

Kraj pochodzenia dowolny, ale pamiętaj że musi to być coś, co będzie w stanie zachęcić do zakupu przynajmniej 250-500 osób ;)
wojtek1 - Nie Lip 02, 2017 10:03 pm

Dodam jeszcze jeden temat
wojtek1 - Nie Lip 02, 2017 10:11 pm

Kolejność fotek jest przypadkowa. Dany temat może mieć powodzenie w różnych regionach kraju spełniając niejako wymóg 500 egz. i zachęcić nie tylko Miłośników betonu.
Może warto rozpisać mały casting na temat tematu :roll: :idea: dla bywalców na forum.

darecki - Pon Lip 03, 2017 10:16 am

Wojtku, usunąłem Twój wcześniejszy post, ponieważ znalazły się w nim materiały co do których zakładam, że nie posiadasz praw autorskich oraz aby je rozpowszechniać. Szanujmy prawa innych.
Myślę, że lepszym pomysłem będzie po prostu lista takich tematów. Nie wszystko dla mnie na podstawie tych ilustracji było jasne... :roll:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group