Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

Fortyfikacje rosyjskie - Linia Mołotowa - Linia Molotowa- WYJAZD!!!!

Shiman - Pią 16 Wrz, 2005 21:43
Temat postu: Linia Molotowa- WYJAZD!!!!
Kilka razy do tej pory mialem okazje wybrac sie m.in. z Darula na Linie Molotowa w Polsce i nie tylko. Temat niezwykle interesujacy i dokladnie nie zbadany m.in. ze wzgledu na nikla liczbe publikacji, brak wiekszego zainteresowania do tej pory i badan ktore prowadzono niekiedy w sposob poniekad baaaardzo dziwny (wiadomo o co chodzi). Efekt tych naszych ekskursji mozna zobaczyc.

Ostatnio wpadlismy na pomysl, ze fajnie byloby zorganizowac wieksza liczbe osob, ktore oprocz zwiedzania samych DOT-ow mogly by popodziwiac niesamowita roztoczanska przyrode i krajobrazy.

Celem akowego wyjazdu jak planuje bylby napewno P.O. "Wielki Dzial" i byc moze P.O. "Dziewiecierz". O ile Wielkiego dzialu nie tzreba zachwalac - m.in atmata Ł-17 i praktycznie przekroj przez wszystkie typy obiektow jakie stosowala rosyjska armia o tyle P.O. "Dziewiecierz" jest dla nas wielka niewiadoma. Byc moze zanim wyprawa dojdzie do skutku uda mi sie ustalic czy oplaca sie tam jechac.

Termin takowego wyjazdu/ byc moze zalazku jakiegos przyszlego ZLOTU LINI MOLOTOWA (moje marzenie) to prawdopodobnie pazdziernik i raczej jego 2 polowa.Co do formy to tradycyjnie mysle 3 dn (piatek/sobota/niedziela)i i spanie w bunkrach :) A podroz nasza niezawodna i super wygodna PKP
Ekstremalizm.

NAPRAWDE WARTO

czekam na opinie/propozycje i moze jakis chetnych

Aaaaaa..... I obowiazuje garnitur jak na obrazkach - im wiecej zielonego tym smieszniej

darecki - Pią 16 Wrz, 2005 22:06

ojjj! widzę że podchodzisz z podobnym entuzjazmem do organizowania jak ja iwyjazdy na MRU...

heheh, myslisz ze komus chce sie ruszac sprzed ceiplutkiego telewizorka na wyjazd w pazdzierniku?

ja sie pisze :)

pozdr

Darula - Pią 16 Wrz, 2005 22:32

No wiadomo, że ja jadę, ale czy z wami - tyle zielonego w jednym miejscu :twisted: ... Myslałem raczej o koniec października początek listopada (może jakis dłuuuuuuuuuuuugi wekend). Chetny jest też Parthagas (co by to słowo nieznaczyło :shock: ).
Ja już nie musze spac na betonie - mam hamak hi,hi,hi... :oops:

darecki - Pią 16 Wrz, 2005 22:36

ja tez mam hamak :) ale nauczony bunkrowaniem na mru kupuje teraz spiwor przeznaczony do temperatur -6 stopni. dosc zgrzutania zebami cala noc!

a kto to jest kolega Parthagas? wiesz Darku zgodnie z Twoimi zasadami trzeba kolege najpierw poznac, piwa sie napic, pogadac.... :mrgreen: :mrgreen:

Darula - Pią 16 Wrz, 2005 22:44

Widać, że lubi ruskie bunkry http://149.156.142.12/fotki/molotow/18.htm

A tu mała rączka naszego kolegi http://149.156.142.12/fotki/lomza/19.htm

I też lubi zielone stroje http://149.156.142.12/fotki/nowogrod/04.htm

No to juz go znacie, a na piwo znajdziemy okazje 8)

Parthagas pozdrawiam goraco :D

darecki - Pią 16 Wrz, 2005 22:48

aaaaaaaaaaaaaaaaaaa to co innego :)

eee, jak macie komplet to nie jade, bo znowu sie do pociagu nie zmieszcze ;)

pozdrawiam

Darula - Pią 16 Wrz, 2005 22:52

Nooo jeszcze Gagarin pojedzie, co tak sam w Krakowie bedzie siedział - zna teren - mieszka blisko, zawsze na herbatke mozna wpaść do niego :mrgreen:
Shiman - Pią 16 Wrz, 2005 23:06

Spryciarze...... spiworek do -6. Ja mialem puchowy do -25 a i tak mialek glowe w srodku a na koncu noska sopelki ;) Hamaki. z takim sprzetem to nie to samo- a zakopywanie sie w lisciech, scinanie galezi pod tylek. Wiem jak ciezko jest sie zebra ale mam nadzieje ze ten dosyc atrakcyjny i egzotyczny temat dla nas Krakosow przyciagnie paru chetnych a jak nie to i w mniejszej ekipie zabawa tez przednia. :mrgreen:

A co do terminu to mysle ze jak liscie spadna w wiekszej ilosci z drzew.

darecki - Pią 16 Wrz, 2005 23:15

w lisciach to ja moge Dareczka zakopac;)

wlasnie koledzy kavrnowcy, mam pytanie wyjazdowe odnosnie sprzetu firmy Campus... dobre kurtki robią?

pozdr

Darula - Pią 16 Wrz, 2005 23:21

Niewiem - nie jadłem :lol:
Shiman - Pią 16 Wrz, 2005 23:26

Odnosnie kurtek to w sumie trudno jest powiedziec. Wszystko rozbija sie o to ile sa w stanie wydac na takie cus, o jaki model chodzi i do czego chca jej uzywac-chodzenie po miescie czy wyjazd w gory. No i czy chca razem z polarkiem czy nie.Generalnie chodzi o kase-bo jest cala masa firm jak Alpinus,Alpin, Hi mountain, Mammut, Hannah, Malachowsk itd,ktora sie tym zajmuje. ja sam osobiscie mam Alpinuska starego (bedze mu juz z piec latek).
darecki - Pią 16 Wrz, 2005 23:42

wiem, wiem... chodzi mi o kurtke caloroczna z podpinka i znalazlem takie cus w campusie:

http://www.campus.com.pl/index.php/125/20429/20138

to oczywiscie nie jest reklama :)

spotkalem sie z komentarzami ze w campusie lubia szwy puszczac... jak juz mam wydac tyle kasy na kurtke to chce byc pewien ze jej szlag nie trafi...

pozdr

grzeslaw - Sob 17 Wrz, 2005 16:09

Szczerze mówiąc odradzam Campusa, chyba, że będziesz obchodził się z nim bardzo delikatnie. Poza tym jak sam zauważyłeś w Campusie puszczają szwy. Istotne też jest, aby szwy były klejone. Kolejna rzecz to rodzaj membrany Gore-Tex, Sympatex itp. Jedne lepiej oddychają, inne bardziej chronią od deszczu. Z mojego doświadczenia odradzałbym taką kurtkę. I tak nie chodzimy w strugach deszczu. Parasol lepiej tutaj się sprawdza, nawet w takich warunkach jak góry. Chyba, że chcesz używać jej w zimie. W połączeniu z polarem jest przyjemnie i cieplutko. Ja osobiście polecałbym membranę typu Windstoper, NoWind itp.
Kurtki tego typu przypominają zwykłego polara, ale mają wewnątrz nie przewiewną membranę oraz chronią przed lekkim deszczykiem, a na dodatek są bardziej przewiewne, co ma zasadnicze znaczenie przy niesieniu plecaka ( należy tu zaznaczyć, że jeżeli nasz plecak całością pleców przylega do naszego ciała to żadna nawet najlepsza membrana nam nie pomoże) i odparowywaniu wilgoci z odzieży wewnętrznej.
Jeżeli jednak zdecydujesz się na taka kurtkę polecam ci sklep na ul. Siennej. Idąc od plant po lewej stronie. Znajdziesz tam fachową poradę. Musisz tylko dokładnie określić, w jakich warunkach chcesz przebywać i do czego chcesz takiej kurtki używać, oraz śmiało podać barierę cenową a nawet model konkurencyjnej firmy.
Zerknąłem na twojego Campusika. Wydaje się mieć wszystko, co powinna mieć taka kurtka. Zwróć również uwagę na trwałość przyszycia rzepów- muszą być dobrze przyszyte. Nimi praktycznie się szarpie. Zamek – nie powinien wcinać się w wewnętrzna listwę chroniącą. Dodatkowe przeszycia na rogach kieszeni. Czasami lubią puszczać – ja w jedną wkładam 3 butelki piwa :lol: :lol: . Kaptur – powinien być jak największy. Nie powinien przeszkadzać w kręceniu głową na boki ani ciągnąc na karku. Nie wiem, z czego jest ta wewnętrzna kurtka w twoim Campusiku, ale jeżeli to polar to dobrze, bo można go również używać bez zewnętrznej kurtki.
Ufffff. Ale się rozpisałem. W każdym bądź razie zdaj się na własną intuicję. „Tak czy siak” masz gwarancję. A zasada to jest lepsze, a to gorsze jest nic nie warta, bo nie jest powiedziane, że w tej kurtce nie będziesz chodził parę sezonów. Mam paru znajomych którzy akurat chwalą sobie Campusa.
Życzę Ci udanych zakupów.

To napisał Grzesław zwany również DeZoo

darecki - Sob 17 Wrz, 2005 23:28

Dzięki wielkie Grzesławie!
Kurteczka posiada podpinkę w postaci polara. Jest to o tyle fajne ze polarek z jednej stronu jest polarkiem a z drugiej ma cosik nieprzemakalnego. oczywiscie jest dwustronny i mozna go nosic jak sie chce pod cos innego albo w ogóle sam. zresztą wiesz Grzesławie o co chodzi ;) oprócz tego sama kurtka, oprócz podpinki też może służyc za kurtke co już razem czyni dwie kurtki. moze dla tego sie nazywa 4w1? niewazne, pojde do tego sklepu na Sienną i coś poszukam, może bedzie taniej albo coś lepszego.

Temat tak jakos sie pojawil wiec zalozylem nowy dział na forum - sprzet... moze sie do czegos przyda..

wracając do głównego tematu, to może koledzy przedstawią jakieś konkrety odnośnie wyjazdu :mrgreen:
no i przedewszystkim ile wpisowe? bo mnie zawsze Darulka przed wyjazdem kasuje na 500 zlotych :twisted:

grzeslaw - Nie 18 Wrz, 2005 09:50

Jeszcze jedna rzecz. Zwróć uwagę czy to coś na polarku jest choć trochę oddychającym materiałem. Polar ma za zadanie wydalanie wilgoci na zewnątrz, a jeżeli dalej zostanie ona zatrzymana to będziesz miał cały czas wilgoć. Dotyczy to tylko intensywnego wysiłku, lub niesienia plecaka, gdzie wilgoć jest odprowadzana z naszego organizmu w większej ilości. :!: Przy spacerkach i chodzeniu po mieście nie ma to istotnego znaczenia :mrgreen: .

Co do wyjazdu, to jeżeli było by miejsce to z chęcią bym się załapał. I im później i zimniej tym lepiej. :mrgreen: :mrgreen: – praca nie pozwala wcześniej. Początek listopada? :shock: Wszystkich św. na linii Mołotowa? :? Ciekawe. :mrgreen:

darecki - Sro 21 Wrz, 2005 14:52

ok, wracajac do mołotka.. kiedy wyjazd, gdzie konkretnie bedziemy, co trzeba zabrac?

pozdr

Shiman - Czw 22 Wrz, 2005 09:19

Gdzie bedziemy:

Plan jest taki: jesli wyjazd na 3 dni to na pewno P.O "Wielki Dzial". tam zwiedzanie wszystkich obiektow czyli w sumie 14 (sa tam tez 2 wykopy lub fundamenty pod kolejne ale nie wiem czy odnajdziemy). Jezeli bedzie sporo osob ... hehe..... to zwiedzanie kazdego obiektu + zdjecia moze chwilke zajac.

Byc moze na samym poczatku wysiadziemy w Horyncu Zdroju i pojdziemy na P.O. "Dziewiecierz" ale nie jestem tego pewien. W przyszlym tygodniu bede wiedzial czy warto sie tam wybierac.

Inne mozliwe rozwiazanie to powrot na piechote do Horynca zahaczajac przez 6 obiektow na Hrebciance.Mozna tez isc przez Hrebcianke na Wielki Dzial ale sa to kilometry.... i wszystko na piechote :)

Kiedy:
darula mowi, ze przelom pazdziernika i listopada. 1 listopad to wtorek - Wszystkich Swietych. Mozna by wiec Pojechac w piatek w nocy i we wtorek rano byc w domku. 2 opcja to wyjazd w czwartek w nocy i powrot w poniedzialek rano.
wazne tez, zeby za duzo zielonego na drzewach nie bylo....

Co trzeba zabrac:
jedzonko (polecam zupki z makaronikiem) + kebase (beda 2 ogniska), jakies tosciki, chlebek, musztarde, kepuc- co kto lubi
a do ubrania to zielony stroj lesniczego ewentualnie strazy grancznej - wbrew pozorom t pomaga w stosunku z tubylcami.
Cos cieplego do lazenia i do spania. Bo spimy w bunkrach ewentualnie wokol nich kto nie lubi nocowania na betonie. Hamaki, karimatki, spiworki, wkladki itp + rekawiczki bawelniane zeby moc delikatnie lapac nietoperki za skrzydelka :)

Mam zamiar nocowac w bunkrze - tradytorze, ktorego strzelnice (jak tam bylismy 2 lata temu) byly zamurowane i bylo cieplutko + znikad nie wialo :)

darecki - Czw 22 Wrz, 2005 09:49

noo, to juz jakies konkrety!

rozumiem ze wtedy poniedzialek jest zwyklym dniem pracujacym i trzeba sobie wziac urlop.. wyglada na to ze wtedy nie bede miec uczelni, ale cholera ich wie...

jak na razie musze wszystko posprawdzac, ale wstepnie sie pisze na takie cos :)

pozdr

Darula - Czw 22 Wrz, 2005 16:44

Mysle, że wyjazd najlepiej zaplanować na noc z czwartku na piatek, a powrót z niedzieli na poniedziałek. W takim terminie mozna chyba kupić bilety wekendowe - spadaja koszty wyprawy).

Dla przyblizenia terenu, gdzie mamy zamiar sie udać mapki - przy porównaniu widać jak po wojnie umarło tam życie - na mapie z okresu wojny zaznaczone są drogi i tereny zabudowane. Teraz sa tam dwie chałpy, reszta została zrównana z ziemią, drogi zarosły lasem.

darecki - Czw 22 Wrz, 2005 22:03

bierzecie jakis palnik?
Darula - Czw 22 Wrz, 2005 22:11

Daaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaarek, a co pancerze chcesz zabezpieczyć :lol:
darecki - Czw 22 Wrz, 2005 22:13

zupke ugotowac 8)
marooda - Pią 23 Wrz, 2005 10:58

Ale wybraliscie termin. 1 listopada to sie na cmentarz idzie, a nie plata po jakis zapomnianych bunkach. :roll:

Darula, bilet weekendowy jest wazny od 18.00 ostatniego dnia roboczego przed pierwszym dniem wolnym do 24.00 ostatniego dnia wolnego weekendu (dlugiego tez, jak kolej tak postanowi).
Czyli, aby skorzystac trzeba wyjechac w piatek 28.10 po 18.00 i wrocic 1.11 (wtorek) do polnocy. Ja chyba nie jade, bo na Wszystkich Swietych musze byc w Krakowie. :cry:
Jest jeszcze bilet "tam i powrot". O wszystkim na stronie PKP:
http://www.pkp.pl/oferta_wybor.php?id=24

Admini, ten watek to powinien raczej byc w "dzialanosci stowarzyszenia", bo malo o fortyfikacjach, a duzo o sprawach organizacyjnych. :roll:

Darula - Pią 23 Wrz, 2005 11:11

O to chodzi - tam i powrót tez sie opłaca.
Marooda wyjazd w nocy z czwartku na piatek, a w domu jesteś 31 października o 5.00 rano. Do 1 listopada jeszcze sporo czasu... :twisted:
Chyba sie boisz zimna i nietoperków, czy braku zaopatrzenia w promieniu kilku kilometrów

Shiman - Pią 23 Wrz, 2005 16:47

Dlatego podalem dwa terminy - ten ktory bedzie pasowal wiekszosci uznamy za obowiazujacy.

a co do palnika....... hehe to raczej nie preferujemy takiego sprzetu. mmy male plecaczki i nie chce nam sie nosic takich kilogramow. Dlatego niezastapiona jest mala, bardzo lekka stara kucheneczka Ludowego Wojska Polskiego za marne pare groszy w Agencji. Bestia dziala na wszystko: do swieczek, podgrzewaczy po trociny itd. A kto umie obslugiwac ten i wode w mig zagotuje - tu skladam ogromny hold Daruli. To jego genialny pomysl i nad wyraz trwaly :) :twisted:

marecki - Pon 26 Wrz, 2005 22:29

witajcie :wink:
a czy nie mozna by bardziej przyzwoitego terminu wyprawy ustalić ??
ten jest do bani :!: :!: :!:

Darula - Pon 26 Wrz, 2005 22:35

Hejka :wink:
Dalczego do bani, bardzo dobry termin :P

darecki - Pon 26 Wrz, 2005 22:43

pewnie ze dobry :)

pozdr

Shiman - Wto 27 Wrz, 2005 11:40

Ten termin: piatek - sobota - niedziela jest najlepszy ze wzgledu na mozliwosc wziecia urlopu z pracy. Ludzie ktorzy biegaja na uniwerek beda mieli pewnie poniedzialek wolny a w piatek byc moze godzinki rektorski albo tez wolne.

Pzdro

Darula - Pią 07 Paź, 2005 00:16

A ile trzeba chodzic z plecaczkiem na dzień dobry, żeby dojść do głównego celu wyprawy obrazuje ta mapka. Szokuje ilość marketów, zabudowań i pijalni piwa na tym terenie :mrgreen:
Darula - Pią 07 Paź, 2005 00:33

Cała trasa wyprawy na załączonym obrazku - no Panowie masować plecki i ramionka, pozbyc sie ciężkiego sprzęty (Korbol :mrgreen: )
Parthagas - Pią 07 Paź, 2005 00:50

Wszystko zapowiada się ciekawie. Jadę chyba samochodem bezpośrednio do Horyńca. Będzie gdzie zostawić brykę?
darecki - Pią 07 Paź, 2005 00:57

ej Darula! co to za mapy? ten mołotow to jestw enerde że sie ze wschodu na zachód przemieszczamy??? :mrgreen: :mrgreen:
po to pkp zasuwać zeby sie potem wracać, ech Darecki :lol:
te mapy to jakiś białoruski reprint w związku z kampanią jesienną w Polsce???

Parthagas - Pią 07 Paź, 2005 08:50

Jak dowiedziałem się o wyjeździe, to nawet nie przeczytałem całego postu, tylko zgłosiłem swój akces na wyjazd. Co do piwka to bardzo chętnie, ale bez przesady, gdyż nie to jest celem mojej wyprawy. Konfliktowy nie jestem, kondycję mam, więc nie trzeba mnie nosić. Cieszę się, że spora grupa się kroi, będzie raźniej i bezpieczniej.
Shiman - Pią 07 Paź, 2005 09:30

Darulka- wszystko pieknie ale zapomniales o taki malym pagurku po prawej stronie od Werhraty.... moze jeszcze raz skoczymy na kwatery UPA?

Razniej to bedzie w nocy jak sie zimniej zrobi i pierwsze sopelki sie pojawia na nosku :lol:

A czy bezpieczniej..... to trudno powiedziec. obecnie w tym terenie i tu pisze zupelnie serrrrrio panuje wscieklizna. Wiec dzikie nietoperki i wsciekle lochy sa mozliwe.

W nocy i tak nie wiadomo co Ci wpelza do spiworka :)

Miejsce na samochod to pewnie znajdziesz w Horyncu, tylko czy pozniej samochod. Isc z Horynca do Werhraty czy na Wielki Dzial to jest nie mala odleglosc. My w Werhracie bedziemy kolo 8 wiec jak Ty tam dotrzesz? (Nie polecam noclegu na dworcu, bo oprocz scian nic tam nie znajdziesz-wiem bo spalem :) ) :D

jest przeciez taki pociag:
Mława 11:05
Kraków Główny 17:44 i masz jeszcze czas rzucic okiem na Krakow.

Darula - Pią 07 Paź, 2005 09:47

Na mapie zaznaczyłem wstępny plany wyprawy. Główny cel to Wielki Dział, jeżeli starczy sił to w ostatni dzień idziemy do Horyńca na pociąg powrotny do domu. Dlatego bedziemy sie przemieszczać na zachód, gdyż po drodze jest ciekawy punkt opru na wzg.330,6. Punkt oporu składa się z 6 obiektów położonych blisko siebie wokół wzgórza z zachowanymi okopami i rowami dobiegowymi - warto zwiedzić. Ciekawostką jest obiekt, z którego wydarto pancerz z armatą 76,6mm - teraz znajduje sie w Muzeum w Warszawie, leży pod gołym niebem i rdzewieje. W dodatku do góry nogami. :roll:

Samochód można zostawić na parkingu pod sanatorium, tam nikt nie ruszy :twisted:
I do pociągu, którym bedziemy jechać - przecież zatrzymuje się w Horyńcu :idea:


Proszę sie nie sugerować zabudowaniami na planie - tak było w 1941 - teraz las, pola - tylko cmentarz został.

Darula - Pią 07 Paź, 2005 09:51

Własnie dostałem informację, że przedstawiciela z Bielska nie będzie na wyprawie :cry:
Zapowiedział sie na następny raz - to juz niedługo, tylko sniegi stopnieją. Wiosna będzie nasza :lol:

darecki - Pią 07 Paź, 2005 10:15

ze tak powiem chetnych przybywa :) kolega z Breslau tez moze sie wybierze, wiec jedzie juz Darula, Shiman, korbol, chyba Grzeslaw, Parthagas, Gagarin . wiec 5 osob juz.. kto nastepny?

hehe jak zwykle sie okaze ze jedzie nas trzech :mrgreen:

pozdr

darecki - Pią 07 Paź, 2005 10:17

Darulka!!! a gdzie bedziemy ladowac komorki i zrzucac zdjecia z kart do aparatu??? :mrgreen: :mrgreen:
Darula - Pią 07 Paź, 2005 10:24

Komórke to możesz babci drzewem na opał załadować :lol:
A zdjęcia wyrzucisz do rowu razem ze śpiworkiem :twisted:

Parthagas - Pią 07 Paź, 2005 10:33

Z tym pociągiem to niegłupi pomysł, chyba się zdecyduje na ten środek lokomocji. Po prostu, odkąd mam samochód, nie jeżdzę pociągami chyba od 6 lat. Chyba czas zacząć
darecki - Nie 09 Paź, 2005 01:36

jak jest Darula z tym pociągiem w końcu? jezdz tam gdzie potrzebujemy czy trzeba na nozkach smigac?

pozdri

majcin - Pon 10 Paź, 2005 14:27

witam!
Bardzo chętnie dołącze się do wprawy. Jednakże ze względu na pracę wolny jestem dopiero w piątek po 17. W poniedziałek muszę być z powrotem w pracy, chyba że dostanę wolne.

Aha, zapomniałem wspomnieć, że jestem z wrocka, więc do Kraka musiałbym się dotransportować moim cadillac'iem, lub do jakiegoś innego punktu spotkania.

darecki - Pon 10 Paź, 2005 14:36

no to juz kwestia dogadania z Darula i Shimanem, my bierzemy urlopy w piatek i poniedzialek. inaczej troche bez sensu. nie wiem jak sie pozniej znajdziemy w lesie a samemu dreptać 20 km po terenie którego sie nie zna to z deczka niebezpieczne :|
Darula - Pon 10 Paź, 2005 23:01

Majcinie
Jak wiadomo, jedziemy z czwartku na piatek w nocy, na miejscu jestesmy w piatek ok.8 rano. Toboły na plecy i w drogę. Jak zauważyłeś na mapie - dróg tam mało - zmierzamy na Wielki Dział (najwyższe wzniesienie Roztocza) i tam zwiedzamy umocniena, aż do soboty wieczorem. W niedziele przebijamy się lasami do Polanki Horynieckiej i tam zwiedzamy. Ok.17.30 jestesmy w Horyńcu i czekamy, lub szukamy połaczenia PKP do Krakowa. W Kraku jesteśmy nad ranem w poniedziałek.
Teraz sam zadecyduj co zrobisz - jeżeli chcesz z Kraka jechać pociągiem z piątku na sobotę to nigdy nas nie dogonisz. Czy warto błakać sie samemu po lesie i nas szukać. Trasa jest na mapie - decyduj.
Biorąc pod uwagę brak czasu - tylko trzy dni na dojście i zwiedzanie, nie możemy sobie pozwolic na czekanie na Ciebie. :cry:

majcin - Wto 11 Paź, 2005 11:57

witam!
Rozmawiałem wczoraj z Darkiem i zdecydowałem, że nie pojade. Niestety ale mój staż pracowniczy jest zbyt mały abym mógł wziąść urlop. Dlatego też jeśli chodzi o mnie, wchodzą w grę tylko wyjazdy weekendowe (wyjazd w piątek wieczór, powrót w niedzielę wieczorem). Może za jakiś czas uda mi się pojechać z Wami na jakiś masakratorski wypad. Powodzenia!

pozdrawiam, Marcin

Darula - Wto 11 Paź, 2005 16:34

Uwaga :!:

Wyjazd:
28.10.2005r (piatek) o godz.2.25 z dworca głównego w Krakowie ---> czas podróży 5,10h --> Werchrata godz.7.54

Powrót:
30.10.2005r (niedziela) o godz.20.42 z dworca w Horyńcu Zdroju ---> Kraków Główny 31.10.2005r. godz.1.22

darecki - Wto 11 Paź, 2005 19:07

Cytat:
Wyjazd:
28.10.2005r (piatek) o godz.2.25 z dworca głównego w Krakowie ---> czas podróży 5,10h --> Werchrata godz.7.54


rozumiem ze wyjazd w nocy z czwartku na piatek?
a powrot w nocy z niedzieli na poniedzialek???

Darula pisz ludzkim jezykiem! :mrgreen: :mrgreen:

Darula - Wto 11 Paź, 2005 21:44

Co tu jest niezrozumiałe :?: :?: :?: :? :shock:
Korbolu, można napisac to prościej, wydawało mi się, że podałem dokładnie wszystko co trzeba wiedzieć.
Dla mnie piatek 2.25 to piatek 2.25 :idea:

darecki - Sro 12 Paź, 2005 21:27

co bierzecie do żarła i co z wodą? mówiłeś Darulka ze bedzie mozna coś po wysiadce z pociągu kupic :)

pozdr

Parthagas - Czw 13 Paź, 2005 00:15

Ja to vietkongi, pasztet drobiowy, chrupkie pieczywo pszenne i batoniki Mars, trochę kielbaski na ognisko.
Darula - Czw 13 Paź, 2005 10:30

Hm, trzeba jeść...
Wiadomo do pociągu i na sniadanie kanapki itp.
Kiełbasa na ognisko, albo dwa.
Zupki z makaronem.
Kilka konserw, pasztetów itp. w opakowaniach lekkich - aluminiowych.
Pieczywo chrupkie - przy braku mozliwości kupienia pieczywa będzie jak znalazł.
Drzemiki - słodkie daje siłe.
Przecier pomidorowy - mały np.do kiełbasy
Zawsze brałem jeszcze jakieś kotlety usmarzone, albo sznycle, czasami udka kurczaka... no ale trzeba to nosić i częstować kolegów :roll:
Kawa, herbata, cukier...
Woda - trzy butelki 0,7l - dobrze sie pakuje do plecaka (2), jedna w manierce.

Wysiadamy w Werchracie, a tam dworzec wygląda :oops: - mała wita i już - pociąg zatrzymuje sie w polach. Może idąc na Wielki Dział będzie gdzieś sklep, ale nie jestem pewny bo ta trasą to pierwszy raz. JAk juz będziemy na WD to najbliżej jest do HUTY ZŁOMY, ale to spory kawał drogi. Wyśle sie ochotnika po piwo :mrgreen:

darecki - Czw 13 Paź, 2005 10:37

czekaj czekaj Darulka!
mowiles zeby wody nie brac bo sie kupi po wyjsciu z pociagu w sklepie a tu widze ze lipa...
czyli rozumiem ze lepiej bedzie jak wode wezme ze soba z kraka coby sie pozniej nie prosic :mrgreen:
daze do tego ze mialbyc obiecany sklep a tu jakies pola... :( :(

nie ma to jak kotlet lezacy w plecaku dwa dni :) paluszki lizac, MNIAAAAAM!!!!!!!!! :lol: :lol:

Darula - Czw 13 Paź, 2005 10:41

Mówiłem nie brac wody na trzy dni!!!
Na jeden tak - bo wiecej nie uniesiesz, biorąc pod uwagę twój śpiworek pancerny...
Zasada jest taka - oszczędzaj wodę, bo nie wiadomo czy jutro ja zdobędziesz... A i tak wypiję CI wszystko jak bedziesz spać... :twisted:

darecki - Czw 13 Paź, 2005 10:45

wychodze z zalozenia ze plecak musi byc jak najlzejszy, wole zrezygnowac z ubran na koszt wody.
biore wiec:
-plecak
-spiwór
-palnik
-dwa opakowania zarcie liofilozowanego (razem ok 3000kcal waga ok 300g)
-miesko w postaci kabanosa (dobrze sie je i nie psuje sie szybko)
-kubeczek metalowy
-2x red bull
-herbatka plus troszke cukru
-batonik
-5x zupka z kupka ;) i
-krimata
-3butelki wody + malutki reczniczek +szczoteczka do zebow :mrgreen:

ubrania na sobie oprocz kurtki goretexowej
czapka i rekawiczki

idealnie by bylo gdyby plecak nie przekroczyl wagi 7-8 kilogramow... :| :|

koniec - o tym musze przezyc ta nierowna walke...

pozdr

Darula - Czw 13 Paź, 2005 10:50

UUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!
A gdzie bielizna, skarpety,świeczki, papier toaletowy,ciuchy do spania, gazeta wyborcza i cos dla kolegów???

Jaki palnik???

A jeszcze latarka, baterie, aparat...

darecki - Czw 13 Paź, 2005 10:52

i jeszcze jedna kwestia :)
Pamietaj Darulka ze wode obliczasz dla siebie a wiem z wlasnego dosiadczenia ze Ty wody potrafisz nie pic przez caly dzien :(

Darula - Czw 13 Paź, 2005 10:53

Nie pije, ale za to lubie sie wykapać wieczorem przed snem - brudasie :roll:
darecki - Czw 13 Paź, 2005 10:58

sam jestes brudas :mrgreen: :mrgreen:

do spania nic nie biore, bo bede miec dwie pary spodni, jedne sciagam i spie w drugi a pozniej spowrotem zakladam..

co do reszy to zapomnialem o tym ze jeszcze wezme czoloweczke i aparat.
zamiast gazet biore grubsza karimate i worki foliowe duze (pare sztuk, swietnie sie spraawdzaja)
swieczki i znicze to na 1 listopada :mrgreen:
zamiast papieru tojlet biore takie zajefajne chusteczk odswiezajace, ktore zdecydowanie lepiej czyszcza gorę i dół :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

z tego co ja patrze na ta mapke Darulka to bedziemy mijac kilka strumyczkow i zrodelek po drodze????!!!
czego klamiesz!!!!!!!!!!!

Darula - Czw 13 Paź, 2005 11:03

NO masz racje ze strumyczkami, jak znajde fotki to wstawię jak to wygląda. Ale tam to ja nawet wody ze studni sie nie napije :shock:


Brudasie - trzy dni w jednych gaciach :?: :oops: :oops: :oops:

darecki - Czw 13 Paź, 2005 11:07

ale co jest z tymi strumyczkami????? strumyczek to strumyczek nie chodzi zeby z niego sie napic tylko zeby sie w nim umyć.... :shock:
Darula - Czw 13 Paź, 2005 11:13

Hmm, gdzie ty te strumyczki widziałeś???

Polecam http://www.extreminada.com/krasnal.html

darecki - Czw 13 Paź, 2005 18:31

cosik tam sucho... czyli rozumiem ze nie ma szans na zaopatrzenie w wode podczas wedrówki? to co mamy w pierwszym dniu musi wystarczyc do końca?
Darula - Czw 13 Paź, 2005 21:00

Teraz już wiesz dlaczego nie pije w czasie dnia??? Trenuje przed wyjazdem! W nocy śpie to tez nie pije :mrgreen:
darecki - Czw 13 Paź, 2005 21:21

Darula ale konkrety przed wyjazdem! Ciebie to smieszy a pozniej zostane z jedna butelka wody...
Postawilem konkretne pyanie: czy zapas wody ma nam wystarczyc na caly wyjazd?

Parthagas - Czw 13 Paź, 2005 21:47

Bierze ktoś jakąś saperkę? Można na noc zastawić pułapkę na wodę - dołek, kubek, folia, kamień. Na wszelki wypadek wezmę tabletki odkażające. Wykrywacza nie bierzecie? Może część sprzętu podzielić między ludzi, żeby się nie powtarzać?
darecki - Czw 13 Paź, 2005 21:59

też o to miałem zapytac.. jak jedzie Grzesław i ma kartusz to ja nie musiałbym specjalnie kupować a nosić można na zmiane... spaerk nie biore a wykrywka tez na inne czasy bo mam za maly plecak zeby ja upchnąć :(
Darula - Czw 13 Paź, 2005 22:42

Korbolu drogi, nic sie nie martw, woda zawsze sie znajdzie. W drodze na WD bedzie sklep w Monasterzu. Rozumiem, że 2,1 litra na cały piatek i rano w sobote to wystarczy na głowe. Jak braknie to bedziemy szukać sklepu. Tak jak pisałem na 100% jest sklep w Hucie Złomy. Tam jest pare chałpinek, stara cerkiewka przerobiona na kościół. Mozna sie w sobotę rozdzielić i dwie osoby z pustymi plecakami załatwia zaopatrzenie. Woda, jakieś piwko, troche słodyczy i bedzie dobrze. W niedzielę skoro świt kierujemy sie na Horyniec i p.o Brusno Nowe w drodze mijamy stadnine koni - napewno wodopój sie znajdzie. W Bruśnie jest sklep, a nawet dwa i knajpa - wszystko czynne bo tam skupia sie całe życie kulturalno-rozrywkowe w okolicy. Wieczorem jesteśmy w Horyńcu i czekamy w knajpce na pociąg powrotny.

Jeżeli wszystkie te sposoby zawiodą bedziemy lizac trawę poranna porą :mrgreen:
Co ty nie byłeś harcerzem :?: :idea: :roll:

marooda - Czw 13 Paź, 2005 23:07

Panowie, kruca, chyba tez pojade. Po to tylko, zeby zobaczyc jak sobie niektorzy radza w terenie. :mrgreen: :wink: :lol:
To nie wyprawa na koniec swiata i jak sie zastanowic, to przeciez przez te 3 dni, bez jedzenia, picia i mycia mozna wytrzymac. Oczywiscie co innego z piwem. :wink: :mrgreen:

pozdr
Maruda (byly harcerz :twisted: )

Darula - Czw 13 Paź, 2005 23:47

Dla zobrazowania terenu wyprawy dwa zdjecia z celem głównym (p.o.Wielki Dział) i celem dodatkowym dla wytrwałych w drodze powrotnej (p.o Brusno Nowe - wzg.330,6 Hrebcianka).
marooda - Czw 13 Paź, 2005 23:58

To pierwsze zdjecie, to wyglada jak amazonska dzungla... Chyba nie jade.. :wink: :wink: :wink: :mrgreen:
Parthagas - Pią 14 Paź, 2005 07:50

Tam naprawdę nie widać śladów cywilizacji, trzeba się solidnie przygotować. Pierwsze zdjęcie robi niezłe wrażenie.
Darula - Pią 14 Paź, 2005 09:21

To tylko tak wygląda groźnie - bedzie dobrze. :roll: :shock:
Shiman - Pią 14 Paź, 2005 12:40

Oh..... Blin.
Jak sie to czyta, to strasznie to brzmi. Cos czuje, ze droga na Wielki Dzial bedzie wygladala jak odwrot spod Moskwy. po prawej i lewej stronie szosy w rowach, kolejni amatorzy DOTow i ludnosc tubylcza odnajdzie wyrzucone kubki, poszarpane karimaty, sterty kielbasy, gdzieniegdzie jakas skarpetke a na samym koncu szkielet ktoregos z Towarzyszy z wyciagnieta reka w kierunku strumyczka lub monokulturowego. :lol:
Panowie! Opanojcie sie troche! to nie jest wyprawa w Himalaje, na Biegun Polnocny!!!! Rozdzielanie sprzetu, wyliczanie co kto wezme. TO TYLKO 3 DNIII!!!! Wezcie najpotrzebniejsze rzeczy + swieczki.
Tam nie trzeba kopac ani studni ani zlizywac rosy z trawy zeby sie napic. Sa studnie, strumyczki, a nawet sklepy!!!! I ludzie tam jakos zyja od wiekow.... :?

darecki - Pią 14 Paź, 2005 12:44

coz poradze że Darulka jak zawsze przed kazdym wyjazdem sieje zamęt i panikę :mrgreen:
ja tam wiem że lepiej nosić niż prosiić (Maruda weź batoniki dla mnie ;) ) 8)

najpierw mowi ze nie ma wody a pozniej sie okazuje ze mijamy sklep codziennie!

Darula - Pią 14 Paź, 2005 13:33

Kolego Shiman to ty sie opanuj. Nikt nie mówi tu o wyprawie w Himalaje. A jak przeszkadza Ci ta dyskusja to nie musisz wcale zabierac głosu. Przeczytaj uwaznie wszystkie posty i przekonasz się, że nikt tu nie przesadza.

Kolego Korbol nikt nie sieje paniki - pytałeś to odpowiadam, a jak Ci dupsko zmarznie, albo nie bedziesz miał co jeść i pić, to wtedy spytasz o te sklepy Shimana i o tych uczynnych ludzi, którzy mieszkają tu od wieków ... :!: :?: :P

Większość jedzie pierwszy raz w te tereny więc podaję fakty. Jeżeli skłamałem co do ilości sklepów i ich połozenia to proszę mnie poprawić. Wydaje mi sie, że dokładnie przedstawiłem sytuację zaopatrzenia w wode. Mapy i zdjęcia chyba tez nie klamią. Może sie myle...

:twisted: :twisted: :twisted:

A jeszcze jedno - na Wielkim Dziale nie ma strumyczków, studni i ludzie tam nie żyją. A o świeczkach pisałem, więc nie musisz tego powtarzac Shimanie :idea:

darecki - Pią 14 Paź, 2005 13:48

WALKA WALKA!! Czekam tylko jak nastanie noc aby Was wszystkich wydusić w bunkrze :twisted: :twisted: :twisted:

a teraz na poważnie... czy jedzie z nami organizator i kto nim jest? :roll:
chciałbym wiedzieć do kogo zgłaszać później pretensje, bo zapewne zdajecie sobie Panowie sprawę, że ten wyjazd nie może być tak perfekcyjnie zorganizowany jak ten przeze mnie na MRU :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Darula - Pią 14 Paź, 2005 14:29

Jeszcze co do ludzi zamieszkujących od wieków, są ale juz niewielu...
W rejonach gdzie będziemy przebywać było kilka wsi...
Roztocze Południowe było ongiś krainą gęsto zaludnioną. Wojna i wysiedlenia spowodowały, że wiele dużych wsi skarlało, zaś mniejsze - przestały istnieć. Nie znaczy to, że zupełnie znikły z powierzchni ziemi: jeszcze dziś znajdujemy ślady fundamentów, pozostałości po cerkwiach, stare krzyże, aleje drzew...

MONASTYR - Dawna wieś dobrze znana wszystkim miłośnikom Roztocza Południowego. Malowniczo położona na wzgórzu w pobliżu Werchraty. Na terenie tej wsi znajduje się miejsce po dawnym monastyrze bazyliańskim, po którym pozostała drewniana cerkiew pw. Opieki Matki Bożej z 1678 r. Cerkiew została zniszczona wraz z wsią podczas Akcji "Wisła", 1 lipca 1947 roku. Do dziś przetrwały kamienne mury obronne oraz piwnice. Na terenie cerkwiska znajduje się niewielki cmentarz wojenny z I wojny światowej.

STARA HUTA - Dawna wieś położona u stóp Wielkiego Działu. We wrześniu 1921 roku liczyła 553 mieszkańców, w tym 518 Ukraińców, 24 Polaków i 11 Żydów. We wsi znajdowały się 94 budynki. Część główna, tzw. Dolina, usytuowana była w centrum, w miejscu w którym dziś znajduje się kilka zabudowań. Na południowy - wschód od centrum wsi znajdował się przysiółek Samiły, na południu - Manczury, zaś na wschodzie - Majdan. We wsi była drewniana cerkiew, pw. św. Paraskewy, wzniesiona w 1928 roku. Tuż obok cerkwi - cemantarz.

DAHANY - Niewielki przysiółek Werchraty - położony w dolinie, u stóp Wielkiego Działu. Złożony z dwóch części: Dahany I i Dahany II. Przed wojną łącznie było tu 35 zabudowań. Mieszkańców wysiedlono w końcu maja 1947 roku.

grzeslaw - Sob 15 Paź, 2005 21:09

Zapytam tak z ciekawości do czego potrzebne będą świeczki? Do oświetlenia miejsca biwaku wieczorem? Nie wystarczy czołówka?
darecki - Sob 15 Paź, 2005 21:12

Grzesławie! Darulka chce zrobić Ci kolacyje tylko we dwoje :) do tego swieczki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
marooda - Nie 16 Paź, 2005 09:47

Darula, w jakiej skali jest tam mapka?
To kluczowa wiadomosc, aby wiedziec, czy nasi spragnieni koledzy, zdolaja sie doczolgac do najblizszego sklepu. :mrgreen: :wink: :lol: A jak juz dopelzna, to zastana karteczke z napisem "remanent"... :wink: :mrgreen: :lol:

pozdr Maruda :twisted:

PS
I jeszcze jedno pytanie. Czy drewno tam jakies jest, czy tez trzeba, jak wode, przywozic z Krakowa? :wink: :mrgreen: :lol: Zreszta, beda swieczki, mnostwo swieczek. Trzeba tylko zakupic te najbardziej extremalne z podwojnym knotem all weather i specjalnym certyfikatem na parafine. :mrgreen: :wink: :lol:

gagarin - Pon 17 Paź, 2005 12:02

Witam.
Widze że bedzie ciekawie :-)
Darula chyba troche za bardzo straszy z tymi sklepami. Nie jest tak źle. Przecież to nie są takie odległości zeby umrzeć z pragnienia zanim sie dojdzie :-) Z Wielkiego Działu do Huty Złomy jest mniej niz godzina drogi, chyba ze od mojego ostatniego pobytu tam były nowe wysiedlenia :-) Bardziej mnie martwi niska temperatura. Co sobie wziąść zeby nie zamarznąc w nocy? Zwykła kalimata i spiwór wystarczą, czy macie jakieś inne patenty?

darecki - Pon 17 Paź, 2005 12:16

temeratury beda nastepujace:

piatek - dzien 16 st / 3-5 noc
sobota - 14/5
niedziela - 12/4

lekko nie bedzie... jak kupilem specjalnie na wyjazd spiwor małachowskiego i super ochydny i cieply polarek.
z wlasnego doswiadczenia polecam zabrac spore worki na smieci - mozna je napchac liscmi i inym badziewiem i wlozyc je pod karimatke. workami mozna tez pozalepiac strzelnice. po podgrzaniu palniczkiem wnetrza robie sie zawsze ciut cieplej a najwazniejsze zeby nie wialo. to oczywiscie tyczy sie spania w nocy. w dzien duuuzo ruchu i goracej herbatki - to najlepsze na zimno. (i cwiartka pod pazucha - ja sobie wezme troszke winka wlasnej roboty)

pozdr

Darula - Pon 17 Paź, 2005 12:18

Gagarin ja nikogo nie strasze :twisted:
Podaje tylko rozmieszczenie placówek handlowych w tym terenie :lol: Sam przyznasz, że nie ma ich wiele...

Shiman - Pon 17 Paź, 2005 12:38

Moze i jest ich niewiele ale jakos zawsze rade dawalismy. czy to do sklepu dojsc jak Gagarin pisze jakas godzinke czy do wioski ktora nie wiem czy pamietasz darula znajduje sie blisko Wielkiego Dzialu a tam sa studnie to nie jest problem :) :P i mili mieszkancy. :mrgreen:

O swieczkach wolalem 2 raz przypomniec wiec sie nie czepiaj! jak potem zjesz mila kolacyjke w towarzystwie ktoregos z kolegow ? :twisted:

Gagarin: ja pewnie wezme kariszmatke, spiworek, taka matke srebrana teoretycznie izolujaca i cos do przykrycia. a konkretnie to spie wewnatrz starej polskiej plachty przeciwdeszczowej, z ktorej robilo sie tez i paltke. wchodzisz do srodka i mozezs sie i przykryc i jeszcze jedna warstewke masz pod tylkiem. 8)

zreszta taki stary patent bardzo prosty to mozesz sobie jakies galazki czy listki naciac i wlozyc pod siebie. Troche tez i izoluja.

darecki - Pon 17 Paź, 2005 12:42

kazdy harcerz wie ze jak zimno jest to najlepiej przykrywać się harcerką 8) 8)
Parthagas - Pon 17 Paź, 2005 12:53

Temperatura nocą powyżej 0, super. Z tego wszystkiego i tak najbardziej kłopotliwa jest dla mnie podróż pociągiem, gdyż się odzwyczaiłem. Jaka jest cena biletu z Krakowa na miejsce?
Shiman - Wto 18 Paź, 2005 18:12

zgadza sie: harcerka czy palatka LWP to jest TO!!!!!!

a pociag kusztuje w zaleznosci od wybranej opcji bo jak byla wczesniej rozmowa, zalezy czy sie zalapiesz na bilet weekendowy czy jakos tam. proponuje wejsc na strone PKP i sprawdzic albo podazyc na stacje. Cena to ok 50 zl.

Darula - Czw 20 Paź, 2005 21:42

Parthagas łyszałem, że jest pociąg Warszawa Zachodnia-Bełżec. Może takie połączenie okaże sie dogodniejsze i :roll: szybsze.
Shiman - Pią 21 Paź, 2005 09:57

A wiec drodzy Towarzysze!
Jak donosza ostatnie wiesci ze stacji meteo pogoda ma byc ladna jak zwykle! Wiec jedziemy.Proponuje zebrac sie na Dworcu Glownym in Krakau okolo godz. 2 w piatek (dla innych o 2 godzinie w nocy z czwartku na piatek). A w ktorym miejscu? Moze byc na peronie kolo starego budynku, na peronie skad odjedziemy albo w podziemiu przy kasach wejsciowych. Propozycja do rozpatrzenia.
Do zobaczenia
szalency....

darecki - Nie 23 Paź, 2005 20:17

bede wygladal jak kloszard wiec szukajcie mnie wśrd kloszardów :mrgreen: :mrgreen:
Parthagas - Nie 23 Paź, 2005 21:11

Ja tak wyglądam we wszystkiego rodzaju parkach (USA i niemieckich), dlatego w nich nie chodzę, choć są praktyczne. Wolę M65 i w takiej się wybieram. Hough!
Shiman - Sro 26 Paź, 2005 13:09

****** OSTATNIA OFICJALNA WIADOMOSC ******

Drodzy Towarzysze!!!!
Zbiorka w piatek / w nocy z czwartku na piatek o godzinie 1:45 na Dworcu Glownym in Krakau od strony rynku, Starego Dworca pod dawnym "globusem". Globusa nie ma wiec spotykamy sie na tym zjezdzie do podziemnych kas PKP.

Dodatkowe informacje mozna uzyskac dzwoniac do Daruli lub do mnie (a to ze wzgledu na to, ze i jemu i mi padl internet i moze nam sie nie udac byc juz na forum).

Pozdrawiamy
Darula & Shiman val Sponson

*******************************************

darecki - Sro 26 Paź, 2005 13:14

bilety kupujemy po zbiorce czy juz macie dla siebie?

pozdr

Darula - Sro 26 Paź, 2005 15:03

Bilety kupujemy po zbiórce. Pozdrawiam wszystkich.
Czuje sie podle bez dostępu do sieci :x ale cóż to jest PoLSKA :x Wszelkie pytania telefonicznie. Korbol i Shiman mają mój numer. Parthagas jak coś to kontakt z nimi na maila :roll:

Szczególne podziekowania dla pani z Katowic, która przyczyniła się do skasowania mojego łącza :twisted:

marooda - Sro 26 Paź, 2005 18:05

Panowie, ja niestety nie jade. :cry:
Jednak duchem bede z Wami! Tak samo łoś Gunga! :wink:

darecki - Sro 26 Paź, 2005 22:22

a ja dalej nie wiem. dopiero w czwartek po 17 bede wiedzial...
z najnowszych niusow wynika ze kolega Grzeslaw jedzie :)

Pani z Katowic wlasnie pisze podanie o odłaczenie prądu i gazu wiec jej nie denerwuj :lol: :lol:

pozdr

grzeslaw - Sro 26 Paź, 2005 22:31

Huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Jadę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ale czy mogę?
Bo ja niestety będę w trochę innych kolorach.
:mrgreen:

grzeslaw - Wto 01 Lis, 2005 23:29

No i pojechaliśmy, szczęśliwie wróciliśmy, plan wykonaliśmy :mrgreen:
Jednym słowem było ........................... Super!!!!!!! :mrgreen: :mrgreen:

grzeslaw - Pią 04 Lis, 2005 10:55

Sowiecka improwizacja.
Strzelnica z prętową osłoną antyrykoszetową :mrgreen: :mrgreen: .

Parthagas - Pią 04 Lis, 2005 13:52

Też mam na fotce tę piękną strzelnicę. Znów mnie ciągnie w tamte rejony.
grzeslaw - Pią 04 Lis, 2005 18:20

Hahaha dobre, ciągnie :D . Ja już byłem spakowany i miałem jechać z bicyklem. Mała, lecz powazna awaria uniemozliwiła mi wyjazd. Ale nic straconego, pogoda jeszcze jest :mrgreen: :mrgreen: .

pozdro grzeslaw :mrgreen: :mrgreen:

gagarin - Pią 04 Lis, 2005 18:41

Myślę, że to nie była ostatnia wyprawa w te wspaniałe tereny. Zwłaszcza,że jest tam jeszcze wiele do zobaczenia.
darecki - Pią 04 Lis, 2005 19:02

mam taką prośbę do uczestników wyjazdu na mołotka, do każdego z osobna: jesli mozecie napisac krótka (lub długą) relacje z wyjazdu i dolączyc pare fotek to bylbym wdzieczny. tekst umiescimy na stronie Rawelinu. niech inni sie dowiedzą trochę o naszych wyjazdach.

pozdrawiam

Darula - Pią 11 Lis, 2005 20:18

Ha,ha...
Ale to nie był wyjazd Rawelinu :!: :!: :!:

darecki - Pią 11 Lis, 2005 20:22

zgadza sie :twisted: my organizujemy tylko poważne wyjazdy a nie niedzielne wycieczki :mrgreen:
ale i tak mozecie coś napisać :lol:

konsos - Pon 27 Mar, 2006 13:25

Niezły wypad :)
szuwar24 - Sro 06 Gru, 2006 04:08

dlaczego takie imprezy nie organizowane sa w wakacje. pomyslcie o ludziach ktorzy chetnie by sie wybrali ale nie moga w innym terminie niz wakacje
Parthagas - Sro 06 Gru, 2006 07:38

Szuwar24- w wakacje też, np. podczas najbliższych mam zamiar spenetrować Okolice Twego miejsca zamieszkania, np. część poligonu. Myślę, że będziesz dobrym przewodnikiem. :mrgreen:
Shiman - Sro 06 Gru, 2006 12:47

Dlaczego nie w wakacje?
odpowiedz jest prosta- w wakacje jak sama nazwa wskazuje jest czasam wakacji, odpoczynku a nie taplania sie w blocku. Zreszta jest tez za zielono...

szuwar24 - Sro 06 Gru, 2006 18:29

z checia bym sie wybral z toba ale nie wiem czy bede w polsce na wakacje ale moge polecic lepszego przewodnika ode mnie moj przykjaciel wychowal sie na poligonie i zna tam kazdy centymetr

[ Dodano: Sro Gru 06, 2006 6:31 pm ]
wiem ze w wakacje jest zielono ale nie kazdy moze wyjechac w innym terminie bo powiem na swoim przykladzie ze wakacje moge byc w polsce a z wielka przyjemnoscia wybral bym sie z kims na taki wypad

Parthagas - Sro 06 Gru, 2006 19:50

Nie ma problemu, Szuwar, ja w wakacje zawsze jestem chętny*

* oprócz 2 tygodni wczasów z rodziną

szuwar24 - Sro 06 Gru, 2006 20:33

dzieki Parthagas bede pamietal i tzymam cie za slowo

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group