Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: darecki
Pią Paź 21, 2011 9:44 am
Frauenkonzentrationslager Ravensbrück - krótka historia
Autor Wiadomość
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8793
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Kwi 27, 2005 9:38 pm   Frauenkonzentrationslager Ravensbrück - krótka historia

Hitlerowski obóz koncentracyjny dla kobiet (Frauenkonzentrationslager) Ravensbrück założono w marcu 1939 r. w pobliżu miasteczka i stacji kolejowej Fürstenberg w Meklemburgii, 85 km na północny zachód od Berlina. Wybrano teren mało zaludniony, otoczony wzgórzem biegnącym półkoliście i tworzącym naturalny wał dookoła obozu. Obszar obozu zamykały: rzeka Hawela, jezioro Schwedt oraz duże połacie lasów i tereny bagniste. Warunki naturalne a także specjalny system strzeżenia sprzyjał kompletnej izolacji więźniarek osadzonych za czterometrowej wysokości murem, obciągniętym górą i od wewnątrz siedmioma szeregami drutu, przez który płynął prąd elektryczny wysokiego napięcia.

KL Ravensbrück istniał przez sześć lat (1939—1945) przechodząc w tym okresie różne zmiany związane przede wszystkim z sytuacją strategiczną i polityczną hitlerowskich Niemiec.
Obóz w Ravensbrück był w pierwszych miesiącach swego istnienia miejscem odosobnienia dla więźniarek niemieckich — wrogów narodowego socjalizmu (głównie komunistek i socjaldemokratek) oraz dla Żydówek niemieckich i Cyganek. Od momentu wybuchu II wojny światowej do obozu przywożono kobiety różnych narodowości, pochodzące z krajów okupowanej Europy. Hitlerowcy łącznie osadzili tu 132 000 więźniarek 27 narodowości. Polki stanowiły około 30 °/o ogółu.

Pierwsze polskie więźniarki przybyły do Ravensbrück już 23 września 1939 r. Należały one do mniejszości polskiej w Niemczech i były działaczkami towarzystw społeczno-oświatowych. Z tego wzgłędu władze hitlerowskie uznały je za „element niepewny" a nawet wrogi i aresztowały natychmiast po wybuchu wojny. Grupa ta zapoczątkowała długą listę Polek zapisaną nazwiskami kobiet ze wszystkich dzielnic Polski.
Od wiosny 1940 r. (10 IV—24 V) Gestapo zaczęło kierować do Ravensbrück transporty Polek zamieszkujących ziemie wcielone do III Rzeszy, a więc m.in.: Pomorze, Gdańsk, Poznańskie, Górny Śląsk. 10 kwietnia nadszedł 58-osobowy transport z północnych powiatów b. województwa warszawskiego oznaczony jako Sondertransport. Były w nim również Polki ujęte w trakcie akcji masowych aresztowań polskiej inteligencji (wcześniej osadzone w obozie Działdowo).

Od sierpnia 1940 r. zaczęły przybywać transporty więźniarek z Generalnej Guberni. Były to najczęściej kobiety aresztowane za udział w ruchu oporu.
Przez cały 1941 r. napływały dalsze transporty z GG: z południa (przez Montelupich), następnie Lublina i okolic oraz Warszawy. Najliczniejszym z dotychczasowych był Sondertransport warszawsko-lubelski z 23 września, liczący ponad 400 kobiet; większość z wyrokami śmierci. Z tego transportu rekrutowały się prawie wszystkie operowane doświadczalnie, również wiele rozstrzelano w egzekucjach zbiorowych Polek.

31 maja 1942 r. przyszedł do obozu drugi Sondertransport warszawsko-lubelski liczący ponad 300 kobiet. Z ich grona również rozstrzeliwano i kilka wzięto na operacje doświadczalne.
W 1943 r. nie było transportów z GG, powstały bowiem w tym czasie obozy kobiece przy obozach męskich w Oświęcimiu i Majdanku.
Jednocześnie hitlerowcy kierowali do obozu więźniarki ze wszystkich krajów okupowanej Europy.
Od 1944 r. rozpoczął się masowy napływ kobiet przenoszonych z innych likwidowanych obozów i więzień. Stan ten był odbiciem aktualnej sytuacji na froncie i przesuwania się ofensywy radzieckiej, co zmuszało Niemców do ewakuacji więźniów. Sierpień 1944 r. był miesiącem przełomowym w dziejach obozu. Od 10 sierpnia do października przybywały liczne transporty kobiet ewakuowanych z powstańczej Warszawy. Były w nich kobiety od zupełnie młodych dziewcząt, niejednokrotnie dzieci, do staruszek, nawet zniedołężniałych. Przywieziono około 15 transportów liczących łącznie około 12 000 osób.
Niezależnie od transportów z innych obozów i więzień, z powstańczej Warszawy i nowo aresztowanych kobiet wysyłanych do KL Ravensbrück, z powrotem zwożono do obozu więźniarki z komand roboczych zatrudnionych w różnych zakładach zbrojeniowych, w których na skutek bombardowań ustawała działalność produkcyjna. Ogromny zamęt i dezorganizację powiększało jednoczesne wywożenie więźniarek do fabryk zbrojeniowych na zachód od Ravensbrück, które jeszcze funkcjonowały. Zdarzały się poza tym wypadki, że transport zastawał fabrykę zbombardowaną a więźniarki używano do odgruzowywania terenu.
W związku z przygotowywaną z rozkazu Himmlera ewakuacją, wszystkie więźniarki niezdolne do ewentualnego marszu miały być wykończone w szybkim tempie. W tym celu odbywały się specjalne selekcje; wyłapywano stare, kalekie, chore i skrajnie wyczerpane i odsyłano do sąsiedniego małego obozu Uckermark (Jugendlager), gdzie uśmiercano je specjalnymi zastrzykami, trującym białym proszkiem lub gazowano w pobłiskiej komorze gazowej. Od 22 stycznia do 14 kwietnia 1945 r. zginęło w ten sposób około 5500 więźniarek, w tym około 700 Polek.

Warunki egzystencji tak w obozie Ravensbrück jak i w innych obozach koncentracyjnych ulegały częstym zmianom, zawsze jednak były skutecznym środkiem eksterminacji szerokich mas więźniarskich. W przypadku Ravensbrück pogarszały się one zdecydowanie w miarę rozrastania się obozu. Szczególnie tragiczne były w ostatnim okresie jego istnienia. Do podstawowych czynników mających stały wpływ na wzrost śmiertelności więźniarek zaliczyć należy: niedostateczną ochronę przed zimnem, głód i wyczerpującą pracę.

Więźniarki zajmowały nie opalane baraki podzielone na sypialnie i jadalnie, przy czym przebywać w nich mogły jedynie w czasie nocy i podczas posiłków. Od wczesnej wiosny do października obowiązywał strój letni, na który składały się: cienka bielizna, płócienna sukienka oraz perkalikowa chusteczka na głowę. Od wczesnej wiosny do października więźniarki chodziły boso. Wielogodzinne apele, często podczas mrozu, powodowały przeziębienia, nierzadko kończące się gruźlicą. Zimą w nie ogrzewanych sypialniach zwisały z sufitu sople lodu, a codziennie przeprowadzana przez dozorczynie kontrola nie pozwalała na założenie jakiegokolwiek, poza nocną koszulą, cieplejszego ubrania.
Odżywianie w obozie utrzymywało się zwykle poniżej norm ustalonych jako minimum: rano otrzymywały więźniarki kubek czarnej kawy; na obiad początkowo 3/4, później 1/2 litra zupy z brukwi lub jarmużu i ziemniaki w mundurkach (w 1942 r. około 3-5 sztuk); wieczorem - 2 razy w tygodniu kaszę, w pozostałe dni kawę i porcję chleba, która początkowo wynosiła 250 g, w 1942 r. - 200 g a przy końcu istnienia obozu - 100 g. Podkreślić tu należy, że tak odżywiane więźniarki zmuszane były do ciągłej, przekraczającej siły kobiety, pracy.
Praca w obozach koncentracyjnych była z jednej strony metodą wyniszczania więźniów, z drugiej zaś miała służyć zwiększaniu potencjału militarnego III Rzeszy. To stałe ścieranie się tendencji eksterminacyjnych ze wzgłędami ekonomicznymi odbijało się w szczególnie bolesny sposób na więźniach.
Więźniarki Ravensbruck pracować musiały przy porządkowaniu obozu, wydobywaniu i przewożeniu piasku (stanowiły jedyną w obozie siłę pociągową), przeładunku cegieł, w ogrodzie, gospodarstwach rolnych oraz w różnego typu warsztatach i fabrykach, w tym także w fabrykach zbrojeniowych.

Życie polskich więźniarek w Ravensbrück, wtopione w znacznie szerszy nurt życia przedstawicielek wielu narodowości, posiadało własną specyfikę.
Poza wszystkimi udręczeniami jakie niósł obóz, w 1942 r. spadły na Polki dodatkowe ciosy: egzekucje zbiorowe i operacje doświadczalne dokonywane na więźniarkach politycznych.
Ofiarami egzekucji były więźniarki polityczne z więzień Generalnej Guberni, głównie z Warszawy i Lublina, przybyłe w Sondertransportach z 23 września 1941 r. i 31 maja 1942 r. oraz z miast dystryktu radomskiego (Częstochowa, Radom, Kielce, Tomaszów Mazowiecki i in.). Prawie wszystkie były aresztowane za działalność w organizacjach konspiracyjnych. Przeważały młode dziewczęta, lecz były i kobiety dojrzałe a nawet starsze. Egzekucje wykonywano po dłuższym pobycie w obozie, wykorzystując skazane jako siłę roboczą do ostatniego dnia życia. Pierwsza zbiorowa egzekucja 14 Częstochowianek miała miejsce 15 kwietnia 1942 r.; następna odbyła się 18 kwietnia i objęła 14 Lublinianek i mieszkanek Lubelszczyzny. W grupie rozstrzelanych znajdowały się przeważnie koleżanki aresztowane za tę samą działalność. Według informacji, które przeciekały z plutonu egzekucyjnego, zachowywały się one spokojnie i szły na śmierć z godnością, czym imponowały nawet oprawcom. Każda egzekucja była wstrząsem dla Polek. Gdy zaczęły się powtarzać w bliskich odstępach czasu, wiele więźniarek ogarnęła psychoza śmierci. Instynkt życia był jednak tak silny, że dłuższa przerwa w egzekucjach budziła nadzieję, że może następnej już nie będzie. Ostatnia egzekucja, po dłuższej przerwie, odbyła się 5 stycznia 1945 r. Zginęło wówczas 5 więźniarek z transportu warszawskiego z 31 maja 1942 r.
Od kwietnia 1942 r. do stycznia 1945 r. rozstrzelano ponad 160 Polek ze wspomnianych transportów. Nie jest to liczba wyczerpująca, gdyż nie wszystkie wypadki egzekucji Półek zostały utrwalone w dostępnych obecnie notatkach obozowych.

Oddzielnym, już specyficznie polskim problemem obozu Ravensbruck są operacje doświadczalne, przeprowadzane na zdrowych, przeważnie zupełnie młodych Polkach, więźniarkach politycznych.
Przeprowadzał je SS-Brigadefuhrer dr Karl Franz Gebhardt, od 1937 r. profesor kierujący oddziałem medycznym Państwowej Akademii Wychowania Fizycznego, założyciel kliniki specjalistycznej urazów sportowych w Hohenlychen, przeznaczonej podczas wojny na szpital dla kalekich żołnierzy. Był on też członkiem sztabu generalnego Waffen-SS i wiernym towarzyszem i doradcą Himmlera.
Według jego zeznań, złożonych w trakcie procesu, na więźniarkach Ravensbrück przeprowadzano trzy typy eksperymentów:
1. badania nad sulfonamidami — decyzję o rozpoczęciu doświadczeń przyspieszyła śmierć Reinharda Heydricha, zastępcy protektora Czech i Moraw, który zmarł na skutek ran odniesionych podczas zamachu. Prof. Moreli, osobisty lekarz Hitlera stwierdził wtedy, że gdyby zastosowano sulfonamidy, Heydricha można było uratować. Ponadto straty niemieckie na froncie wschodnim spowodowały rozszerzający się gwałtownie kryzys zaufania rannych i żołnierzy do lekarzy wojskowych. Sulfonamidy miały stanowić skuteczny środek zabezpieczający rannego przed zakażeniem;
2. doświadczenia nad przeszczepianiem kości;
3. doświadczenia nad regeneracją nerwów i mięśni.
Początkowo zamierzano przeprowadzić doświadczenia w sanatorium Hohenlychen, położonym 20 km od Ravensbrück, jednak później od zamiaru tego odstąpiono i na wiosnę 1942 r. urządzono w obozowym szpitalu salę operacyjną wyposażoną w rentgenowski aparat diagnostyczny i zwiększono liczbę łóżek. Samochodem ciężarowym przywieziono także większą ilość drewnianych kul.
Operacje poprzedziły kilkakrotnie przeprowadzane, najpierw przez główną dozorczynię (Oberaufseherin), potem przez lekarzy SS, dokładne oględziny nóg więźniarek. W lipcu 1942 r. wezwano do rewiru Polki z wrześniowego transportu warszawsko-lubelskiego.
Wanda Półtawska pisze:
„27 lipca wezwano nasz transport «nach Vorne». Najpierw tylko młode do 25 lat, potem wszystkie. Później dołączono do nas kilka z transportu majowego z 1942 r. Jakaś obca komisja, cywil i wojskowy, uporczywie patrzyła na nogi. Po paru godzinach czekania, po sprawdzeniu listy, puszczono nas na blok na obiad."
28 lipca znów musiały się stawić w rewirze. Wybrano dziesiątkę, reszta wróciła do pracy. Pierwsza operacja objęła jednak tylko 6 więźniarek, pozostałe zwolniono. W dwa tygodnie później odbyły się następne operacje na innych więźniarkach i znów, w niedługim czasie kolejne. Operacji dokonywał SS-Gruppenführer dr Karl Gebhardt ze swoim asystentem, SS-Sturmbannführerem drem Fritzem Fischerem. Lekarzem naczelnym obozu był wówczas SS-Obersturmfiihrer dr Gerhard Schidlausky, drugim lekarzem — SS-Untersturmführer dr Ralf Rosenthal, lekarką biorącą najżywszy udział w eksperymentach, rzekomo „opiekującą się" operowanymi na codzień, była dr Herta Oberheuser.
Wybierano tylko zdrowe i nie mające gorączki; z gorączką odsyłano na blok. Według dr Mączki, zatrudnionej w rewirze jako rentgenolog, operacje można podzielić na 2 grupy:
A — operacje mające na celu wywołanie zakażenia przez wprowadzane do rany nóg lub wstrzykiwane do mięśni łydki bakterie ropotwórcze;
B — operacje kostne, mięśniowe i nerwowe .
Przy operacjach grupy A wkładano do ran obce ciała, jak: szkło, kawałki drewna, a następnie nakładano na nogi gips aż po pachwinę. Rany ropiały i wydzielał się z nich cuchnący odór. Operowane bardzo cierpiały. Jedna z nich, Stefania Łotocka wspomina, że więźniarki operowane, pozbawione jakiejkolwiek opieki zamykano nocą na klucz.
Łącznie operowano w Ravensbriick 74 więźniarki — Polki.
Skutki operacji były tragiczne: 6 więźniarek z nie zagojonymi ranami rozstrzelano, 5 zmarło zaraz po operacji
cierpiąc straszliwie i zdając sobie sprawę, że umierają i to z dala od bliskich; wiele zmarło później, bądź zostało kalekami. Niektóre wracały do rewiru po kilka razy, dokonywano na nich kilkakrotnych operacji (do 6 razy). Długie miesiące leżały nieprzytomne. Opatrunki były równie bolesne jak operacje. Wychodziły o kulach, poruszając się z trudem. Często po operacji, gdy rany na nogach nie były zagojone i operowane nie mogły poruszać się o własnych siłach, wyrzucano je z rewiru, ponieważ potrzebowano miejsc dla nowych operowanych. Otrzymywały te same posiłki co cały obóz; rozgorączkowane i obolałe nie mogły jeść brukwi i godziły się na korzystanie z pomocy, jaką ofiarowały im koleżanki pracujące w kuchni ss-mańskiej i kantynie.
Poza Polkami operowano od grudnia 1942 do lutego 1943 r. dwanaście więźniarek innych narodowości.




(Tekst - WANDA KIEDRZYŃSKA)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group