Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
fort artyleryjski
Autor Wiadomość
Owicz 
prawie wszystko wiedzący



Pomógł: 20 razy
Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 2570
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 28 Mar, 2015 14:59   

No dobrze, jak pisałem wcześniej, dla zasadniczego tematu rozważania typu: kto i kiedy rozsuwał zasłony strzelnicy - nie maja znaczenia. Z grubsza mamy nakreślone warunki w jakich przebiegać miał szturm odkrytą siłą. Widać co uległo zmianie względem fortów poprzedniego okresu. Spróbujmy przyjrzeć się jak sprawy maja się w odniesieniu do natarcia regularnego. Przynajmniej do 1870 roku startuje ono tzw pierwszą równoległą z odległości ok 600m od atakowanego dzieła obronnego. Fortyfikacja ta stanowi pierwszą pozycję osłaniającą przed wypadami oblężonego i komunikację (wespół z wyprowadzonymi na zapole rowami łączącymi) do zakładanych tuż przed nią baterii. Całe zmagania odbędą się zatem na dystansie niewiele ponad pół kilometra. Na tym obszarze nacierający stara się:
- zbliżyć do atakowanego obiektu (pod osłoną kopanych aproszy),
- dokonać wyłomu w przeszkodach atakowanego obiektu
aby osiągnąć powyższe cele:
- prowadzi ogień artyleryjski przeciwko środkom ogniowym atakowanego obiektu.
Obrońca (pozostając wyłącznie w sferze działań statycznych) stawia sobie dwa cele:
- wstrzymywanie realizacji robót zbliżeniowych (zwalczanie pracujących saperów),
- zwalczanie artylerii ataku.
I tak przez 600m. Nad skrajem fosy zatrzymujemy się na chwilę.
Po wojnie francusko-pruskiej następuje istotna zmiana. Przyjmuje się że nowa, dobrze wyposażona twierdza ma artylerię bijącą na 8-9km. Założenie pierwszej równoległej ot tak sobie - nie wchodzi w grę. Zakłada się ją zatem nieco dalej ale przede wszystkim rozpoczyna się od założenia pierwszej pozycji artylerii w odległości 4-6km od atakowanego obiektu. Dopiero pod osłona jej ognia można kopać równoległą, potem aprosze, kolejne równoległe, kolejne baterie. Od ok 1824 roku coraz większym zainteresowaniem darzy się wykonywanie wyłomów ogniem stromotorowym - co okazuje się możliwym (przynajmniej w warunkach poligonowych) lecz kosztem koszmarnego zużycia amunicji. W praktyce zatem skuteczne niszczenie murów przeszkodowych przez artylerię stromotorową to pieśń kolejnego okresu. A zatem zmagania walki fortecznej rozciągają się na obszar o głębokości przynajmniej 4km czyli ponad 6-krotnie większy niż w okresie poprzedzającym. To może wyjaśniać nieco mniejszą wagę przywiązywaną do obrony bezpośredniej fortu. Kluczem sukcesu tak obrony jak ataku jest bowiem akcja dalekonośnej artylerii, rozgrywająca się na dystansie ok 4km-0,5km. Celność i siła niszcząca tej artylerii, pozwalać ma na uniemożliwienie realizacji sap (w okresie poprzednim nie była w stanie ich całkiem zatrzymać - co najwyżej mogła znacząco spowolnić).
_________________
www.fortyfikacjawalczaca.blogspot.com
 
 
Owicz 
prawie wszystko wiedzący



Pomógł: 20 razy
Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 2570
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 11 Gru, 2015 10:37   

W całym tym pięknym ciągu logicznym co pewien czas pojawia się kwiatek (wzdragam się przed nazwaniem go chwastem), taki jak np krakowski "Borek" vel nr 52. Gdy się wie co wydarzyło się w sztuce fortyfikacyjnej w okresie międzywojennym widok kaponiery czołowej (szczególnie od wnętrza) musi zrobić silne wrażenie. Wszystko ma jednak swoje konsekwencje ...
_________________
www.fortyfikacjawalczaca.blogspot.com
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8794
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 23 Gru, 2017 00:59   

Ale jakie? ;)
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8794
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 16 Lut, 2018 21:44   

No dobrze. Wiadomo, że na odpowiedzi Owicza trzeba czekać latami. Co prawda nie zawsze warto, ale może tym razem będzie inaczej ;)

Pomogę rysunkiem w HD.
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Owicz 
prawie wszystko wiedzący



Pomógł: 20 razy
Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 2570
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 21 Lut, 2018 10:15   

darecki napisał/a:
na odpowiedzi Owicza trzeba czekać latami
Oj tam, oj tam.
Dokonałem drobnego kadrowania i obrócenia rzutu kaponiery czołowej. Wyobraźmy sobie teraz że nie jest ona elementem fortu i nie stoi w fosie.
Jakie konsekwencje? - zapytuje Krakał. Wyobraźmy sobie ostatnią fazę oblężenia regularnego. Atakujący przechodzi sapą w poprzek fosy. Co mogą mu zrobić mitraliezy (następnie ckm) z kaponiery?
_________________
www.fortyfikacjawalczaca.blogspot.com
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8794
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2018 21:14   

Ostrzelać go mogą, skutecznie lub mniej skutecznie, wszystko zależy w którym miejscu przechodzi przez fosę, pod jakim kątem... itd.
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group