Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: darecki
Wto 11 Mar, 2008 21:25
7P7 Schartenplatte (MG)
Autor Wiadomość
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 15 Lis, 2014 20:31   

Franz Aufmann przedstawił kiedyś metryczkę płyty z MWP:


Przeglądając swoje zbiory znalazłem fotografię metryczki z schronu bojowo-obserwacyjnego z terenu koszar w Wałczu..
Zwróćcie uwagę na numery płyt.
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
grze$ 
starszy bunkrolog


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 891
Skąd: Międzyrzecz
Wysłany: Sob 15 Lis, 2014 22:06   

Nie powinno dziwić, że pancerze o numerach bliskich sobie trafiały na ten sam, lub sąsiednie odcinki. Na MRU bardzo logicznie układa się numeracja np. kopuł 34P8.
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 15 Lis, 2014 22:15   

To prawda, ale zwróć uwagę że schron na terenie koszar został wybudowany w 1934 roku a schron z którego pochodzi płyta z MWP powinna pochodzić z obiektu wybudowanego w 1935 roku. Niby nic, ale zapewne użycie pancerzy wynikało tylko i wyłącznie ze sposobu składowania....
Miłe jest to, że pancerze z następującymi po sobie numerami zachowały się.
Ciekawe jaką sygnaturę można znaleźć w sąsiednim (zamurowanym) schronie na terenie koszar?
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Bombel
bunkrołazik


Dołączył: 03 Lis 2019
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 07 Lis, 2019 15:08   

Witam, z racji tego, że zarejestrowałem się na forum głównie dla rysunku podstawy pod lawetę pióra Pani Anny, chciałbym się zrewanżować swoimi spostrzeżeniami. Na co dzień zajmuję się metaloplastyka i ślusarstwem i mogę odpowiedzieć na pytanie - dlaczego prowadnice jak i śruby płyty np. 7p7 były numerowane. Sprawa jest prosta. Każda płyta po wyjściu z huty trafiała na stoły na których rozwiercano i gwintowano otwory pod śrubunki. Tym samym każdy taki pancerz był pod tym względem jedyny w swoim rodzaju. Po zamontowaniu prowadnic, płyta jak i części składowe, śrubunki itd. były sygnowanie numerem. Dajmy na to 26. Po tym etapie pancerz był rozkręcany i wszystkie elementy "luźne" trafiały do skrzyni nr.26 (tak mniemam, że to była skrzynia). Pewnie każdy zna fotografię jakieś bocznicy kolejowej z zalegającymi pancerzami. Jak składowane są płyty? Nie stoją pionowo, tylko leżą jedna na drugiej. Łatwiej transportować coś płaskiego niż bawić się w podkładanie klocków. Więc już mamy jeden powód numeracji. Drugi i to najważniejszy to unikalność otworów pod śrubunki. Wystarczy 1mm błędu (błąd pracownika, lub maszynowy) w rozstawie i już będzie problem w zamontowaniu prowadnic. Jedną śrubę przykręcisz z zestawu na "chybił trafił", ale z drugą i następnymi będzie już problem. To nie była precyzyjna robota jak w Radomiu gdzie każda partia Vis'ów była rozbierana w mak po czym składana z różnych czasowo wykonanych części i wszystko musiało ze sobą współgrać. Dlaczego w płytach z nigdy nie przeszczepianym prowadnicami łby śrub dokręcone na zero? Bo były zgrane z płytą. Każda prowadnica nie od kompletu ma właśnie taki problem. Nie dokręcone łby, albo pominięte otwory. To nie jest byle blaszka, którą dociągniemy żeby śruba weszła idealnie. To jest klamot z którym niewiele zrobisz, co najwyżej na siłę zerwiesz gwinty a na samym końcu otworu nazbiera się towar, który nie dopuści do całkowitego wkręcenia łba. Dla chętnych wystarczy suwmiarka do pomiaru rozstawu otworów a najlepiej mała prowadnica i dwie śruby no i oczywiście wizyta w dwóch obiektach z płytą.
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 07 Lis, 2019 18:39   

Cześć,
dzięki za ciekawy komentarz.
Zapewne chodziło o to zdjęcie, więc wrzucam do tematu...
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Bombel
bunkrołazik


Dołączył: 03 Lis 2019
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 07 Lis, 2019 19:34   

Dokładnie, dzięki.
Dorzucam fotki zasuwy, które również miały numer, zatem wchodziły w skład "zestawu".
Spotkałem się też z numeracją w prawym bądź lewym górnym rogu (nie pamiętam dokładnie) od strony komory bojowej.
 
 
Bombel
bunkrołazik


Dołączył: 03 Lis 2019
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 08 Lis, 2019 08:40   

Fotografie wykonane rok temu, przed wizją lokalną z udziałem pracowników Nadleśnictwa, Straży Leśnej i Konserwatora Zabytków. Na granicy województw Wielkopolskiego i Lubuskiego. Płyta o wymiarach 3400x?x100 mm. zalega w terenie bagiennym. Obiekt z którego wyleciała znajduje się na pagórku w odległości 50m i jest całkowicie zniszczony. Minął rok i mimo odmownej decyzji LWKZ w sprawie wydobycia płyty nic się w tym temacie nie dzieje. Obstawiam finanse albo zbytni dobrobyt placówki, która od razu przychodzi do głowy, albo brak czasu spowodowany sklejaniem średniowiecznych glinianych garnków, co jak sądzę jest bardziej pasjonujące niż jakieś tam żelastwo w dodatku Niemieckie.
Grupy zainteresowane podjęciem płyty, najlepiej mające pod opieką obiekt bez takowej niech próbują szczęścia pisząc bezpośrednio do LWKZ delegatura w Gorzowie Wlkp. W przepastnych archiwach tejże są moje papiery z opisem sposobu wydobycia bez użycia sprzętu ciężkiego. Ostrzegam również, że jeżeli cały wasz trud pójdzie na marne nie otrzymacie w zamian nawet dyplomu ze skserowanym podpisem.
 
 
Bombel
bunkrołazik


Dołączył: 03 Lis 2019
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 09 Lis, 2019 12:56   

Dlatego trzeba spełniać swoje marzenia, w taki czy inny sposób. Fragmentaryczna replika płyty 7p7 o wymiarach 2000x1000x100mm. wykonany dla celów dydaktycznych. Dwa arkusze blachy 10mm z wewnętrznymi grodziami zalane betonem dla wyeliminowania głuchego pogłosu. Prowadnice i elementy ruchome wykonane w pełnej stali. Otwory nie są przelotowe nie byłem aż tak ortodoksyjny, są tylko gniazda z rur grubościennych i łby śrub cięte z wałka.
 
 
Bombel
bunkrołazik


Dołączył: 03 Lis 2019
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 09 Lis, 2019 16:19   

Jeszcze kilka słów na temat siatki drucianej biegnącej nad płytą. Ułożenie jej wcale nie jest takie proste jakby się mogło wydawać. Sam zmarnowałem na to pół dnia i kilkadziesiąt oczek nie wspominając o przekleństwach jakie poszły w eter. Podejrzewam, że Niemcy i to mieli w instrukcji. Nie można rozciągnąć siatki w całości na wszystkie sektory, bo saper miałby ułatwioną robotę. Tnąc w jednym miejscu siatka zwinęłaby się jak harmonia. Po to wystają obok siebie dwa wygięte w łuk płaskowniki żeby każdy sektor był niezależny i miał swoją siatkę. Nie można też przeciągać drutów poziomo przez wszystkie otwory płaskowników, gdyż siatka będzie za bardzo naciągnięta. Uzyskamy wtedy efekt trampoliny zamiast efektu siatki / kosza, który ma zbierać to co do niego wpadnie. Siatka musi obwisać jakby leżała w niej cegła. Dobrze to widać na fotografiach CAW z książki Miniewicza i Perzyka. Poziome druty ciągną się tylko na najwyższych i czasami najniższych otworach i mają na celu zagięcie siatki. Pozostałe służą do przymocowania boków siatki do płaskowników.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group