Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: darecki
Wto 11 Mar, 2008 22:41
Rewitalizacja polskiego schronu w Rybniku
Autor Wiadomość
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 26 Cze, 2008 23:17   

Owicz, mogę z ręką na sercu przyznać (skromnie) że w kategorii "szybkiego zrywu" nie mam sobie równych.
Dodam również, że dzięki temu, że na swojej drodze spotkałem człowieka mądrzejszego, który otworzył mi oczy na pewne sprawy - wiem, że taki "szybki zryw" najczęściej przynosił długofalowe niekorzyści...
Mówię, to ja - człowiek, który nadzorował prace na 6 obiektach i wie co się z tym wiąże. Szczególnie, gdy zamiast WIEDZY bierze się pod uwagę d**okrację i to czego żąda l*d zamiast tego co jest wymagane i adekwatne w stosunku do zobowiązań wobec prac na obiekcie zabytkowym.

Powinniśmy jednak wyjść od tego, że na chwilę obecną dla fortyfikacji największym zagrożeniem są "pasjonaci", zaraz po złomiarzach......

pozdr
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 26 Cze, 2008 23:27   

TADEK napisał/a:
WITAM
Pan Korbol napisał "Tymczasem Panowie z Rybnika, Ci którzy Was krytykują to nie banda z podwórka, której się nie podobają ciapy - tylko osoby które mają na swoim koncie publikacje i badania w temacie fortyfikacji, jak również praktyczny wkład w prace na innych obiektach, niekoniecznie urbanach."

I co z tego ?

Czy przez to jakiś konkretny schron z O.W.Ś. nagle sam się wyczyścił i wymalował ?
Bo ja myślę że nie .
Panowie teraz krytykujecie Rybnik co bedzie dalej ? Co będzie kiedy kolejne schrony będą czyszczone i malowane ? . Pewnie będziecie krytykować że to nie w takie kolory dany schron był pomlowany a to nie takie plamy itd.
Dlaczego właśnie was ktoś ma pytać o radę np przed malowaniem konkretnego schronu bojowego skoro Wy na oczy nie widzieliście (no chyba że macie ponad 80-90lat) jak pierwotnie konkretny schron był pomalowany. Na czym opieracie swoją wiedzę ? Na instrukcjach - tam chyba raczej nie ma napisane jakimi kolorami dany schron był pomalowany pierwotnie. A może na podstawie zachowanych na niektórych schronach pozostałościach farbomaskowania ? I na podstawie tego na 100% nie stwierdzicie jaki to był pierwotnie kolor bo poprostu pozostałości wyblakły .

Więcej nie chce mi się już pisać bo szkoda mojego czasu .

Ps.robmenesiak napisał "A ja myśle że takie rady odnośnie maskowania polskich urbanów na tej i podobnych stronach były. Może nie wprost ale na większości stronach jest jak byk napisane że schrony te nie były maskowane, w większości przypadków można by rzec że nawet nie zostały dokończone. Także do maskowania jeszcze była daleka droga.

W tym sensie właśnie przekazano nam miłośnikom urbanów (nowych - mi i starym Wam) że obiekty te można jak najbardziej usprzątnąć ale nie koniecznie dodawać czegoś czego nigdzie nie stosowano a tym bardziej na Waszym obiekcie.

Może po prostu przyszedł dzień że mieliście bardzo ładny stan obiektu i nie było co dalej z nim robić i stąd to maskowanie.

W Polsce mamy jednak wiele obiektów zapomnianych (i także urbanów i jest czym się zajmować).

Tego już nie będę komentował :evil:

[ Dodano: Czw Cze 26, 2008 11:15 pm ]
WITAM
Pan Korbol napisał "Tymczasem Panowie z Rybnika, Ci którzy Was krytykują to nie banda z podwórka, której się nie podobają ciapy - tylko osoby które mają na swoim koncie publikacje i badania w temacie fortyfikacji, jak również praktyczny wkład w prace na innych obiektach, niekoniecznie urbanach."

I co z tego ?

Czy przez to jakiś konkretny schron z O.W.Ś. nagle sam się wyczyścił i wymalował ?
Bo ja myślę że nie .
Panowie teraz krytykujecie Rybnik co bedzie dalej ? Co będzie kiedy kolejne schrony będą czyszczone i malowane ? . Pewnie będziecie krytykować że to nie w takie kolory dany schron był pomlowany a to nie takie plamy itd.
Dlaczego właśnie was ktoś ma pytać o radę np przed malowaniem konkretnego schronu bojowego skoro Wy na oczy nie widzieliście (no chyba że macie ponad 80-90lat) jak pierwotnie konkretny schron był pomalowany. Na czym opieracie swoją wiedzę ? Na instrukcjach - tam chyba raczej nie ma napisane jakimi kolorami dany schron był pomalowany pierwotnie. A może na podstawie zachowanych na niektórych schronach pozostałościach farbomaskowania ? I na podstawie tego na 100% nie stwierdzicie jaki to był pierwotnie kolor bo poprostu pozostałości wyblakły .

Więcej nie chce mi się już pisać bo szkoda mojego czasu .

Ps.robmenesiak napisał "A ja myśle że takie rady odnośnie maskowania polskich urbanów na tej i podobnych stronach były. Może nie wprost ale na większości stronach jest jak byk napisane że schrony te nie były maskowane, w większości przypadków można by rzec że nawet nie zostały dokończone. Także do maskowania jeszcze była daleka droga.

W tym sensie właśnie przekazano nam miłośnikom urbanów (nowych - mi i starym Wam) że obiekty te można jak najbardziej usprzątnąć ale nie koniecznie dodawać czegoś czego nigdzie nie stosowano a tym bardziej na Waszym obiekcie.

Może po prostu przyszedł dzień że mieliście bardzo ładny stan obiektu i nie było co dalej z nim robić i stąd to maskowanie.

W Polsce mamy jednak wiele obiektów zapomnianych (i także urbanów i jest czym się zajmować).

Tego już nie będę komentował :evil:


TADEK, czy to taka maniera, że każdego kto ma inne zdanie niż Ty - traktujesz z lekceważeniem?
TADEK, czy wydaje Ci się, że oczyszczanie i malowanie obiektów to jedyny sposób na "ratowanie" fortyfikacji?
Czy jeśli ktoś robi inaczej, to jest w jakiś sposób gorszy a jego pracy nie należy cenić?

Akurat to co napisał Robert jest ważną rzeczą. Cieszy mnie to, że nastąpiła ewolucja w jego sposobie myślenia. Jeśli stało się to za pomocą TEGO forum, to uważam że jest to jeden z największych sukcesów jego istnienia. Robert przygotuje obiekty, wykona kawał dobrej pracy i pojedzie dalej, bo zdaje sobie sprawę, że siedzenie w jednym miejscu i bicie piany o swoje "jedyne słuszne kolory" jest może dobre dla kogoś kto widzi tylko swój nos. Szkoda, że takich Robertów jest tak mało, a obiektów tak dużo...

pozdrawiam
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
tw 
bunkrołaz


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lis 2007
Posty: 142
Skąd: Białystok
Wysłany: Czw 26 Cze, 2008 23:47   

robmenesiak napisał/a:
Mnie Wasze rady w kwestii Gołańczy pomogły. Oczyszczam 3 schron do zera, później poprawi się to co natura wyrządziła i przystępujemy do szlaku łączącego 3 gminy i 16 obiektów.
To wystarczy


Kolego Robercie - tak trzymać. Oczyszczone, uporządkowane schrony i szlak turystyczny. Do tego przydałby się jakiś solidny przewodnik. Jeśli będzie potrzebna pomoc w opracowaniu rysu historycznego - służę pomocą. Mogę wykonać kwerendy archiwalne, a i jakieś wojenne fotki może też da się dopasować.

Pozdrawiam

tw
 
 
safnat 
starszy bunkrolog


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 852
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 27 Cze, 2008 00:36   

W całej tej dyskusji widzę kategoryczne ocenianie na zasadzie, że było to zrobione dobrze lub źle. Kategoryczne ocenianie, że prace były źle zrobione jest krzywdzące dla ludzi, którzy zaangażowali się rewitalizację tego obiektu. Nie wszystko co oni zrobili jest złe. Kategoryczne ocenianie, że te prace zostały przeprowadzone w sposób idealny też jest niewłaściwe skoro niektórym coś nie pasuje. Pomiędzy kategoryczną oceną że jest świetnie, a tym że jest fatalnie są pewne pośrednie stany. Ja tutaj do oceniania takich prac proponuję zastosować sześciostopniową skalę taką jak jest w szkole. Ja więc ze swojej strony dotychczasowe prace na tym obiekcie oceniam na 4 a nawet na 4+
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 27 Cze, 2008 08:43   

Safnat, kategorycznie stwierdzam, że kategorycznego podziału dokonałeś Ty, bo ja nie widzę aby ktoś kategorycznie napisał że wszystko jest źle ;)
W zasadzie to problem nie dotyczy samych prac porządkowych, bo gdyby tak było to komentarze pojawiły by się w połowie tematu a nie pod jego koniec, jak to miało miejsce po pomalowaniu.
Druga rzecz, to sposób w jaki podeszły osoby biorące udział w pracach do tych, którzy mają inne zdanie. Ale to już kwestia kultury osobistej i kultury dyskusji, której jak widać zabrakło.
Dopóki klepało się po ramieniu, pisało że jest Ok to było super. Nie daj Boże zwrócić na coś uwagę to posypały się wyzwiska...
W tym wszystkim zatracony został sens samych obiektów, które są zabytkami i zgodnie z zasadami jakie dotyczą obiektów zabytkowych powinny być traktowane. To, że zbierze się duża grupa osób i subiektywnie stwierdzi, że jedyny sposobem na ratowanie fortyfikacji jest gładź i plamy na ścianach - nie znaczy że ma rację a reszta ludzi musi to akceptować. Uwierzcie, są inne sposoby nie naruszające struktury zabytku...
ale jak to mawiał jeden mądry człowiek:
Cytat:
W co ludzie bez dowodów uwierzyli, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?


pozdrawiam i życzę więcej dystansu do życia i własnej (ciężkiej) pracy...
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
TADEK 
trochę się zna na rzeczy...


Pomógł: 12 razy
Dołączył: 01 Paź 2007
Posty: 258
Skąd: POLSKA
Wysłany: Pią 27 Cze, 2008 09:05   

Witam
Jednych ganicie za to że coś zrobili nie tak bo wam się to nie podoba(choć zrobili bardzo wiele bo uratowali schron przed zapomnieniem itd.) a innych traktujecie całkowicie inaczej choć pewnie nie wszystko zrobili tak jak powinno być zrobione.

Więc o czym tu z wami pisać ? Całe szczęście że są tacy pasjonaci któży coś robią dla fortyfikacji O.W.Ś. (czy wam się to podoba czy nie) bo jak by byli tacy sami "fachowcy" to te wszystkie schrony zgineły by gdzieś w śmieciach i chaszczach .
Napisałeś Panie Korbolu "TADEK, czy wydaje Ci się, że oczyszczanie i malowanie obiektów to jedyny sposób na "ratowanie" fortyfikacji?
Nie to nie jedyny sposób.Ale to bardzo wiele i na pewno owiele więcej niż pisanie swoich mądrości na tym forum i krytykowanie wszystkich i wszystkiego .

A tak na marginesie Panie Korbolu jeśli piszesz o manierach To nie przypominam sobie żybyśmy byli kolegami więc zwracaj się do mnie Pan Tadek .
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 27 Cze, 2008 09:10   

Panie TADKU - polecam zapoznanie się z zasadami NETYKIETY. Słyszałeś Pan o nich? ;) Chyba nie....
To, że na prośbę kilku użytkowników tego forum został wprowadzony margines tolerancji na Twoje zachowanie, nie oznacza to, że przyjmiemy model dyskusji narzucony przez Ciebie...
Póki co można z Twoich postów wyczytać że jesteś wielkim autorytetem, a nam nie przystoi nikogo krytykować.. Bo?

pozdrawiam
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
TADEK 
trochę się zna na rzeczy...


Pomógł: 12 razy
Dołączył: 01 Paź 2007
Posty: 258
Skąd: POLSKA
Wysłany: Pią 27 Cze, 2008 10:17   

No to mnie Panie Korbol wywal z tego forum skoro jestem taki zły .
Ty tu jesteś PANEM więc możesz decydować kto co może napisać .
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 27 Cze, 2008 10:21   

TADEK, na galicyjskiej wsi się powiada, że na Pana to trzeba mieć i wygląd i majątek ;)
Nie zamierzam Cię znikąd wyrzucać!

pozdrawiam
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
tw 
bunkrołaz


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lis 2007
Posty: 142
Skąd: Białystok
Wysłany: Pią 27 Cze, 2008 11:41   

TADEK napisał/a:
Jednych ganicie za to że coś zrobili nie tak bo wam się to nie podoba(choć zrobili bardzo wiele bo uratowali schron przed zapomnieniem itd.) a innych traktujecie całkowicie inaczej choć pewnie nie wszystko zrobili tak jak powinno być zrobione


Doceniamy ostrożność postępowania kolegi Roberta.

Niektórzy uczestnicy tej dyskusji demonstrują niemalże pogardę dla wszelkich czynności poza machaniem łopatami i pędzlami. Nie chciałbym analizować przyczyn takiej postawy, być może to naturalna ludzka skłonność do odrzucania wszystkiego, co nas przerasta. Nie kieruję tych słów pod adresem żadnej konkretnej osoby, w stół nie uderzam, więc niechże nożyce się śpieszą się z wydawaniem ostrych dzwięków.

Podam jednak przykład do przemyślenia, związany z osobą, którą - tego jestem pewnien - wszyscy szanujemy. Jak dotąd, najbardziej okazałą książką o polskich fortyfikacjach jest znakomita publikacja "Bastion Polesie" Zbigniewa Pruskiego. Wyobraźmy sobie, że jej autor zamiast spędzić kilka lat na badaniach archiwalnych i terenowych, zajął się wyłącznie rewitalizacją któregoś ze schronów (zapewne w kraju, bo ukraińskie realia byłyby tu trudne do przeskoczenia). Zapewne mielibyśmy pięknie odnowiony i wyeksponowany obiekt (może nawet kilka), ale książka, nie daj Bóg, pewnie by nie powstała. Brak publikacji to luka w wiedzy potencjalnych czytelników, więc także uczestników tego forum. Nie zabrakłoby tu pewnie osobników, którzy Sarny kojarzyliby z dubeltówkami i polowaniem. a nie największą polską pozycją z okresu II RP.

tw
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group