Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Wizna
Autor Wiadomość
tw 
bunkrołaz


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lis 2007
Posty: 142
Skąd: Białystok
Wysłany: Sob 05 Sty, 2008 11:58   

Niestety, mam tylko mocno sponiewieraną kopię VHS z początku lat 90-tych ubiegłego wieku. Wytwórnia "Czołówka", która była producentem filmu, nadal istnieje i nie powinna wzbraniać się przed udostępnieniem kopii.
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8815
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 05 Sty, 2008 13:03   

Dzieki TW za info...

Historia Kiewlicza jest interesująca i zarazem przerażająca. Wycofanie się i pozostawienie innych walczących obiektów, to najczęściej w konsekwencji śmierć dla reszty obrońców. Takich rzeczy się nie wybacza. Głupotę i nieodpowiedzialność należy surowo karać. TW, kiedy można spodziewać się tej ciekawej publikacji? Mam nadzieję, że będziemy na bieżąco informowani..

pozdrawiam
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
tw 
bunkrołaz


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lis 2007
Posty: 142
Skąd: Białystok
Wysłany: Sob 05 Sty, 2008 20:50   

Sądzę, że już niedługo.

tw
 
 
paramedmir 
bunkrołazik pospolity


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Paź 2006
Posty: 78
Skąd: Zambrów
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 13:49   

Cytat ze strony: http://www.wpk.p.lodz.pl/...wizna/wizna.htm za :"Bitwy polskiego września" "Na pododcinku "Giełczyn", bronionym tylko przez II pluton forteczny i pluton 8 kompanii 135 pp pod dowództwem por. Kiewlicza, przed południem wybuchła zaciekła walka. Ze schronów bez wentylacji nie można było dalej strzelać, wyniesiono więc broń do okopów. Tymczasem artyleria własna osłabła, a jej dowódca, porucznik Brykalski, dopełnił już swej przysięgi: poległ ugodzony odłamkiem na stanowisku ogniowym. Niestety, kpt. Raginis nie mógł załodze "Giełczyn" udzielić pomocy, gdyż i na centralnym odcinku robiło się gorąco. Tymczasem obserwator zameldował o zbliżaniu się czołgów. Szły od północnego wolnego skrzydła, od wsi Kołodzieje. -To początek końca -pomyślał por. Kiewlicz. Nie osłonięte północne skrzydło nurtowało go od dawna, od chwili odejścia III batalionu 71 pp. Ruszyła też tyraliera od czoła. Ześrodkowany ogień maszynowy przydusił ją do ziemi. Ale załoga wciąż była czynna. Jednakże nowa nawała artylerii obezwładniła obrońców. Ranny i ogłuszony dowódca otrzymał telefoniczny rozkaz z Osowca, aby spalić pod Strękową Górą most przez Narew, następnie wycofać się. Zgromadzono znaczną ilość siana pod drewnianym przęsłem -i po chwili most płonął jak zapałka. Był to najwyższy czas, bo już ukazały się lekkie czołgi. Załoga znalazła się w potrzasku. Dostać się do niewoli, czy iść w ogien. Por. Kiewlicz wybrał drogę przez ogień... Resztki obrońców skierowały się na Białystok, nosząc ze sobą rannego i poparzonego dowódcę. Pod osłoną nocy zdołały wycofać się do Białegostoku dwa działa, pluton pionierów, kompania saperów i nieco piechoty."Co opracowanie to inna wersja a która jest prawdziwa czy da się to dzisiaj w sposób wiarygodny ustalić??Pytanie do historyków oczywiście do kolegi TW przede wszystkim.Pozdrawiam
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8815
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 14:12   

Czyli tak samo jak na Westerplatte.. Ile uczestników, tyle relacji...
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
tw 
bunkrołaz


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lis 2007
Posty: 142
Skąd: Białystok
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 15:01   

Apoloniusz Zawilski w "Bitwach polskiego września" wykorzystał relację Kiewlicza, w dodatku w wersji opublikowanej, a więc poddanej ocenzurowaniu. Z tejże relacji zlepił wyżej cytowany fragment, w którym jeszcze bardziej zafałszował przebieg walk.

Relacja Kiewlicza powstała 28 lat po wojnie, w dodatku w chwili, kiedy był już uważany i sam uważał się za bohatera. Sytuację miał komfortową, ponieważ z obsady pododcinka "Giełczyn", poza nim, odnalazł się po wojnie tylko jeden żołnierz, który nie uciekł i pozostał w odciętej załodze schronu. Nie mógł więc zaprzeczyć tym wszystkim bajeczkom o goniących Kiewlicza czołgach i spaleniu mostu pod Strękową Górą (pojazdów pancernych przez Biebrzę nie przeprawiano, a most zniszczyli Niemcy).

Polemizowanie ze wszystkimi kłamstwami Kiewlicza zajęłoby mnóstwo miejsca i czasu, zresztą mój tok rozumowania będziecie mieli okazję przesledzić w książce. I wtedy sami rozstrzygniecie, czy mam rację.

tw
 
 
paramedmir 
bunkrołazik pospolity


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Paź 2006
Posty: 78
Skąd: Zambrów
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 16:10   

Kolejna wersja wydarzeń i zachowania por Kiewlicza na odcinku Giełczyn we wrzesniu 39 oto fragment "Tygrysa"autorstwa Macieja Wolina pt "Wizna-samotny bastion" wydawnictwo MON 1989r
 
 
tw 
bunkrołaz


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lis 2007
Posty: 142
Skąd: Białystok
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 16:17   

W PRL ukazało się ponad 200 publikacji (w większości artykułów) na temat Wizny. Jeśli zamierza Pan zamieszczać je po kolei, to potrwa to pewnie kilka lat.

Proszę wczytać się w tekst - opisano w nim obronę lekkich schronów pod Kołodziejami. Problem w tym, że te obiekty nigdy nie powstały.

tw
 
 
paramedmir 
bunkrołazik pospolity


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Paź 2006
Posty: 78
Skąd: Zambrów
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 16:50   

Oczywiście,że nie zamierzam zamieszczać wszystkich artykułów i publikacji ani być adwokatem por Kiewlicza. Chciałem tylko pokazać jak różne są relacje dotyczące tego epizodu,jak dużo jest w dostępnej literaturze błędów,przeinaczeń i nieścisłości i jak potrzebne jest opracowanie które w sposób rzetelny zgodny z prawdą historyczną przedstawi te wydarzenia.Mam nadzieję że Pana praca właśnie taka będzie,czekam na nią z prawdziwą niecierpliwością i życzę jak najszybszego jej ukończenia.Pozdrawiam

ps ponieważ akurat mam w posiadaniu jeszcze jedną książkę pozwolę sobie zamieścić jeszcze jeden już ostatni fragment Leszek Bakuła "Wizna" Wydawnictwo Poznańskie 1981
 
 
Owicz 
prawie wszystko wiedzący



Pomógł: 20 razy
Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 2570
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:07   

Czy ktoś mógłby zamieścić odnośny fragment wspomnień samego Kiewlicza?
Owicz
_________________
www.fortyfikacjawalczaca.blogspot.com
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group