Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Muzeum pola bitwy na Westerplatte
Autor Wiadomość
Owicz 
prawie wszystko wiedzący



Pomógł: 20 razy
Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 2570
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Lip 09, 2008 8:04 pm   

Ponieważ Stowarzyszenie, jak to można było wielokrotnie obserwować, prezentuje "jedynie słuszną" wizję, udział jego członków w tej dyskusji zapewne nic by nie dał. Chcę zwrócić uwagę na pewien fakt. Standardem postępowania wobec miejsc o tak kluczowym dla historii i kultury całego państwa znaczeniu, jest w krajach, nazwijmy je cywilizowanych, organizacja konkursu architektoniczno-urbanistycznego (najczęściej międzynarodowego) i realizacja na podstawie wyłonionej, najlepszej pracy. W kraju naszym o kulturze z grubsza tylko ciosanej, miejsce o pierwszorzędnym znaczeniu symbolicznym, pozostaje przez dziesiątki lat śmietniskiem, miejscem handlu hamburgerami i miniaturkami pomnika oraz wieczornej kopulacji. I mimo corocznych "uroczystości rocznicowych" żaden przedstawiciel władz państwowych czy nawet samorządowych nie widzi w tym stanie żadnego problemu, dopóki nie pojawi się zdesperowana grupka ludzi, która wszystkich odpowiedzialnych za ten stan rzeczy głośno i w rozlicznych mediach nie nazwie po imieniu: bezczelnymi nierobami, ignorantami itp. Cóż wtedy się dzieje? Zatyka się im w umiejętny sposób usta. Prezesa czyni się pełnomocnikiem wojewody do spraw realizacji muzeum i "oddaje się" stowarzyszeniu westerplatte do realizacji jego wizji. Tym samym, o kształcie terenu o tak kolosalnym znaczeniu decyduje nie wizja najlepsza tylko wizja tego kto krzyczał najgłośniej. Nie piszę tego bynajmniej przeciwko członkom stowarzyszenia. Wywalczyli sobie swoje pięć minut i je wykorzystują. Mają do tego pełne prawo i zdziwiłbym się gdyby postępowali inaczej. Szkoda jednak, bo większość ich pomysłów pochodzi niestety z epoki regionalnych izb muzealnych nierealnego socjalizmu i jest zupełnie nieadekwatna do tak szczególnego miejsca, o tak szczególnym zestawie treści jakim jest Westerplatte.Doświadczenie pokazuje, że wizje, które nie są poddane krytycznej samokontroli ich twórcy, które nie muszą walczyć o akceptację w uczciwej konkurencji z innymi wizjami, rzadko przynoszą rozwiązania wartościowe. Najczęściej natomiast banały oparte na szybkich i prostych skojarzeniach.
Dlaczego o tym piszę? Powtarzam: nie przeciw Stowarzyszeniu. Chciałbym aby było szanowane za obudzenie tak trudnego tematu i jego wytrwałe prowadzenie. Ta sytuacja pozwala jednak na przykładzie konkretnego miejsca i konkretnych propozycji przeanalizować problemy i być lepiej przygotowanym (przynajmniej teoretycznie) gdyby zaszła okazja do decydowania samemu w podobnych kwestiach. Jak bowiem mawiał towarzysz Lenin: uczitsa, uczitsa i jeścio raz ucitsa. Najlepiej na cudzych, nie własnych błędach.

[ Dodano: Sro Sie 20, 2008 11:39 pm ]
Temat nie chwycił :oops: :sad:

[ Dodano: Czw Sie 21, 2008 10:46 pm ]
Nie zrażamy się :oops: , idziemy na Westerplatte. No właśnie ... w którym miejscu zaczyna się teren WST ? Teraz przynajmniej wiadomo: tam gdzie stoi zrekonstruowany słupek bramy kolejowej...
_________________
www.fortyfikacjawalczaca.blogspot.com
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8788
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Sie 22, 2008 1:27 pm   

Słupek... a co dalej?

pozdr
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Owicz 
prawie wszystko wiedzący



Pomógł: 20 razy
Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 2570
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 4:56 pm   

Za bramą kolejową, po północnej stronie torów była ... oczywiście stacja kolejowa :)
Naprzeciwko, po stronie południowej stała wiata-garaż elektrogeneratora, służącego do przetaczania składów na terenie WST. Budynek stacji został w czasie walk wysadzony przez niemieckich pionierów. Obecnie odsłonięto jego fundamenty (znajdują się w połowie drogi pomiędzy bramą kolejową a pomnikiem-napisem "Westerplatte"). Ciekawe jest porównanie rzutu fundamentów z zachowanym rysunkiem projektowym stacji (prezentowanym m.in. na tablicy, której zdjęcie zamieściłem wyżej). Otóż okazuje się, że w istotni sposób się różnią (inny obrys, inny układ pomieszczeń). Ma to istotne znaczenie wobec postulowanej (pkt.13) przez "Stowarzyszenie..." rekonstrukcji obiektu ...
_________________
www.fortyfikacjawalczaca.blogspot.com
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8788
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Sie 26, 2008 1:06 pm   

Owicz... Rozumiem, że dajesz do zrozumienia, iż fundament fundamentem ale plan należy wykonać!
Racja?

pozdr
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Owicz 
prawie wszystko wiedzący



Pomógł: 20 razy
Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 2570
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Sie 26, 2008 11:47 pm   

Daję do zrozumienia że życie weryfikuje plany ...
Niedaleko za stacją, po linii bocznicy kolejowej dochodzimy do pozostałości magazynu amunicyjnego, z częściowo zrekonstruowaną rampą załadowczą. Na wale widocznym z prawej strony utworzono w 1939 roku placówkę "Wał". Razem z placówką "Prom" tworzyła najbardziej wysuniętą pozycję obronną na kierunku głównego zagrożenia WST.
Kilkadziesiąt metrów w stronę zatoki możemy oglądać falochron z blachy falistej ze śladami pocisków wystrzelonych z placówki "Fort".

[ Dodano: Czw Sie 28, 2008 9:06 pm ]
Idąc dalej natrafiamy na wieżę i schron lewego punktu obserwacji bocznej 25 Baterii Artylerii stałej (4x130mm) Gdańsk-Stogi (fot. 1). Budowle te są przez większość odwiedzających mylone z obiektami WST. Sam miałem zaś okazję wysłuchać w tym miejscu pani, objaśniającej z wielkim zapałem swoim dzieciom, że obroną składnicy dowodził major Henryk ... Sikorski.
Wieża po "renowacji". W pomieszczeniu obserwacyjnym na szczycie nowy tynk na siatce z tworzywa (zgadnijcie skąd wiem o siatce :) ). W jak "fachowy" sposób uzupełniono ubytki w betonie pokazuje fot. 2.
Schron towarzyszący wieży (fot.3) także przeszedł pewnie prace. Na przykład 2/3 ścian pomalowano na ... czarno. Dlaczego 2/3 ? Dlaczego na czarno? Ja nie wiem.
W wejściu zamocowano nowe drzwi stalowe imitujące pancerne. Ich kształt warto zapamiętać (fot. 4).
_________________
www.fortyfikacjawalczaca.blogspot.com
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8788
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 7:16 am   

A masz moe zdjęcie tej siatki? :)

pozdr
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Owicz 
prawie wszystko wiedzący



Pomógł: 20 razy
Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 2570
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 10:59 pm   

Przez dziesiątki lat na uboczu głównego szlaku turystów, odwiedzana głównie przez ambitnych miłośników historii, czujących potrzebę odkrywania "prawdziwej" historii tego miejsca oraz ... tych mniej ambitnych, za to podążających za potrzebą fizjologiczną ... placówka "Fort". W centrum schron niemiecki kryjący pierwotnie główne stanowisko kierowania ogniem baterii nabrzeżnych broniących Zatoki Gdańskiej (do końca II wś zachował na elewacji tablicę z datą budowy: Erbaut 1911, słowo niemieckie skuto prawdopodobnie w imię socjalistycznej "poprawności politycznej" w czasie realizacji na Westerplatte terenu muzealnego). W okresie międzywojennym zdemontowano kopułę pancerną a w 1939 roku w oparciu o schron i towarzyszące mu nasypy osłonowe magazynów amunicyjnych, wykonano placówkę "Fort". Obecnie jest to bodaj jedyne miejsce na Westerplatte, gdzie zobaczyć można ślady fortyfikacji polowych WST.
Schron przeszedł pierwsze prace rewaloryzacyjne. Zlikwidowano wtórne zaślepienie szybu po kopule pancernej (powstałe w okresie funkcjonowania WST lub jak twierdzą inni dopiero w okresie powojennym) a w jego miejsce wykonano przeszklone przekrycie...
_________________
www.fortyfikacjawalczaca.blogspot.com
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8788
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Sie 31, 2008 10:00 pm   

Na drugim zdjęciu prezentuje się obiekt znacznie lepiej. Czyżby pierwszy obiekt do którego można podejść bez zastrzeżen? Na pierwszy rzut oka wszystko jest ok. Gdzie tkwi niespodzianka? :mrgreen:

pozdr
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Owicz 
prawie wszystko wiedzący



Pomógł: 20 razy
Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 2570
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 7:38 am   

Na pierwszy rzut oka rzeczywiście wygląda nieźle. Razi doprowadzenie prądu napowietrznym kablem ale to ewidentnie prowizorka (inna sprawa że prowizorki w naszym kraju trwają najdłużej). Sposób rozwiązania problemu zadaszenia szybu po kopule oceniam pozytywnie. Ciekaw jestem tylko czym została podyktowana decyzja o odejściu w tym przypadku od preferowanej wszędzie indziej przez Stowarzyszenie rekonstrukcji. Brak materiałów o kształcie pancerza? Potrzeby funkcjonalne (schron mieści siedzibę Stowarzyszenia, docelowo ma przyjąć ekspozycję muzealną)?
Ciekawy jest natomiast sposób zamknięcia obiektu. Wszyscy pamiętają wzór drzwi zastosowany w schronie punktu obserwacji bocznej ... ?
Idąc dalej natrafiamy na kolejne zmiany. Pomnik czołgu ... bez czołgu (ponoć odjechał do Lubuskiego Muzeum Wojskowego). Na marginesie ... wygląda znacznie lepiej i ciekawiej niż z czołgiem. Postument przeorany śladami gąsienic, niby utrwalony zapis pola bitwy...
_________________
www.fortyfikacjawalczaca.blogspot.com
 
 
krakał 
starszy bunkrolog



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 774
Skąd: jak widać
Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 10:54 pm   

Rzeczywiście estetycznie - arcytektonicznie wygląda o niebo ciekawiej, piękna forma, taka wysmakowana technicznie prostota... Odcisk czołgu uśmiechnięty w betonie... I jakie to metafizyczne, jak w dowcipie o przejściu żydów przez Morze Czerwone ("Co to jest? - Morze Czerwone. - A gdzie wojska faraona? - Utonęły. - A gdzie, u diabła, Żydzi? - Juź przeszli...").

I czołg był ewidentnie nie na swoim miejscu, boć pancerni bohaterowie Westerplatte nigdy tam swoimi trzydziestkami czwórkami nie dojechali. Ale jednakowoż mi go żal - w kraju na pomnikach stały kiedyś dziesiątki trzydziestek czwórek, sporo z nich stoi nadal, ale większość to powojenna produkcja Bumaru Łabędy. A to był bodaj jedyny czołg - pomnik pochodzący rzeczywiście z upamiętnianej pomnikiem jednostki, z wojennej produkcji, i to w wersji produkcyjnej z 1943 roku, cud że dożył końca wojny przy takich stratach, jakie były w sprzęcie pancernym na ostfroncie......
_________________
NIC NIE UMIEM, NA NICZYM SIĘ NIE ZNAM, O NICZYM NIE MAM POJĘCIA I WYPISUJĘ BZDURY.
JESTEM NIKIM.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group