Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Czas po rewaloryzacji obiektu w trybie dokonanym.
Autor Wiadomość
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 21 Lis, 2008 22:29   

Auf... hitlerowsko-faszystowsko-nazistowski bunkier bez klamek jest OK. Gorszy jest M.G. w dziurze dla kb. To jest wariactwo dopiero....
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Franz Aufmann
[Usunięty]

Wysłany: Pią 21 Lis, 2008 22:46   

darecki napisał/a:
Gorszy jest M.G. w dziurze dla kb.


Niemcy zadowolili się karabinem w strzelnicy o takim lub podobnym przeznaczeniu.

Ale było to kilka dziesiątek lat temu. Czas i rozwiązania przemijają :mrgreen: ale kartka zostanie :cry:

Auf... pozdrawia
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 21 Lis, 2008 23:00   

Franz Aufmann napisał/a:
ale kartka zostanie :cry:


Dziwię się, że tego typu inwestycje, bo rewaloryzacją tego bym nie nazwał, przeprowadzane są (jak widać) bez żadnej konsultacji merytorycznej. Wychodzą braki w wiedzy, którą zdobywa się przecież w fortyfikacyjnym przedszkolu. Znaczy... Powinno się zdobywać. Niektórzy robią eksternistycznie, od razu z habilitacją... ale bez przedszkola.

pozdr
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Matt 
prawie wszystko wiedzący


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 07 Mar 2007
Posty: 1022
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 21 Lis, 2008 23:24   

darecki napisał/a:
Dziwię się, że tego typu inwestycje,

Ładnie to nazwałeś.

darecki napisał/a:
przeprowadzane są (jak widać) bez żadnej konsultacji merytorycznej.


A po przeprowadzać konsultacje, które kosztują. Wykładam kasę i określam wielkość haraczu za wejście i możliwość czytania kartek z opisem do eksponatu. Haracz x ilość naiwnych - wyłożona kasa = zysk. W tym przypadku nie chodzi o okienko z M.G. Chodzi o kasę.


Pozdro
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 21 Lis, 2008 23:40   

Matt napisał/a:
A po przeprowadzać konsultacje, które kosztują.


To chyba nie jest tak Matt. Nie chce wprowadzać w błąd, ale wydaje mi się, że ta inwestycja miała patronat wśród jednego z for, gdzie jest sporo lokalnych autorytetów fortyfikacyjnych.
Poza tym... Wydaje mi się, że przy całym rozmachu.. koszt konsultacji zniknąłby w czeluściach rachunków.
Więcej jest takich opisów?
Znowu będzie, że się czepiam...
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Matt 
prawie wszystko wiedzący


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 07 Mar 2007
Posty: 1022
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 21 Lis, 2008 23:48   

darecki napisał/a:
Nie chce wprowadzać w błąd, ale wydaje mi się, że ta inwestycja miała patronat wśród jednego z for, gdzie jest sporo lokalnych autorytetów fortyfikacyjnych.


To jest nie możliwe. Czy nasze forum brało w tym udział? Nie sądzę, aby koledzy zaakceptowali okienko jako strzelnicę ochrony wejścia. Paranoja.........

Pozdro dla Dareckiego
 
 
Matt 
prawie wszystko wiedzący


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 07 Mar 2007
Posty: 1022
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 21 Lis, 2008 23:50   

Taki napis też widziałem. Na czy polega "hak"?

Pozdro
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 22 Lis, 2008 01:47   

Matt napisał/a:
Na czy polega "hak"?


Matt, dziś czytałem jakiś artykuł o dominujących u nas trzech zasadach: sztampa, prowizorka i kombinatorstwo. Życie nasze podobno usłane jest "sztampolandowymi" problemami.
Czy to co widzisz na zdjęciu, można nazwać solidną robotą? Jednak to, czy ona jest solidna czy nie, w zaciszu prywatnego "bunkru" nie miałoby żadnego znaczenia. Jednak przy wystawieniu na widok publiczny, przy tak niewielkiej liczbie miejsc, gdzie można oglądać udostępniane do zwiedzania wnętrza fortyfikacji (pod pozorami "muzeów" bo gdzie indziej wchodzi się za darmo...), trzeba zdać sobie sprawę z funkcji dydaktycznych. No bo jeśli wielkie muzeum, gdzie płacisz za wstęp, odwala partactwo, to co ma zrobić ktoś "maluczki" kto własnymi siłami dłubie coś na własnym "bunkrze"? Jeśli nie wyniósł zasad solidności z domu, to odwali taką samą partaninę, bo widział przykład, że tak można robić. Normalnie, gdyby porównał do "porządnego" muzeum - byłoby mu po prostu wstyd pokazywać swoją fuszerkę ludziom... (Tutaj pomijam kwestię czy osoby bez właściwej wiedzy w ogóle powinny się brać za takie prace... Bo jeśli faktycznie zabytek, to ktoś bez odpowiedniej wiedzy nawet przy najszczerszych chęciach, jest jak słoń w składzie porcelany..).
Pomijam tutaj kwestię, że można przejść paręset (lub hmm w związku z kratowaniem - więcej..) metrów dalej i zobaczyć w otwartym obiekcie robotę Niemców z lat 30-tych, gdzie mimo upływu lat i iście wojskowej konstrukcji - trudno dopatrzeć się takich partyzanckich metod jak w przypadku poprawek iście polskich...

A teraz wracając do pierwszego zdjęcia, przypomniałem sobie polemikę jaką toczył Adam Wojcieszonek z jedną z osób (chyba) odpowiedzialnych za "muzeum". Co prawda chyba ta polemika zniknęła z sieci, bo nie mogę jej znaleźć, ale część można znaleźć na jednym z for, wystarczy że wpiszecie do googla -> "hel adam wojcieszonek" i wyskoczy ;)
Minęło już kilka lat, a jednak przeglądnięcie wątku sprowadziło mnie na ziemię. Znów do mnie dotarło, że nie każdy kto zajmuje się fortyfikacjami, ma na sercu to, aby pokazywać je faktycznie takimi jakie były, lub jakie są... bo trzeba pamiętać, że rola militarna ich się już skończyła i teraz pełnią nieco odmienne funkcje choćby będąc "pochłonięte" przez przyrodę (z wyjątkiem najczęściej nieuzasadnionego przegięcia z nietoperzami....) o czym zupełnie zapominają "militaryści" bez zastanowienia pacyfikujący zarówno świat ożywiony jak i nie, a nawet - jak pokazuje nasze forum - pod siekierę wzieliby tych, którzy śmią zwrócić uwagę.... Podane przykłady w tekście, jak choćby Toruń, pozostawiają pewne wątpliwości. W obecnej sytuacji zauważyłem, że w zasadzie jako "dobry przykład" pokazuje się wszelkie "objawy" działalności na obiektach, nie ważne czy obiektywnie są one prowadzone dobrze czy źle. Jak to mawiał "Kisiel": ilość nie idzie w jakość, ale w bylejakość... I smutne jest to, że ten bezsens adorują Ci, którzy najczęściej sami są na bakier z prowadzeniem prac. Na przykład można podać towarzystwo od jednego urbana adorujące towarzystwo od drugiego urbana, bo taki jeden się uczepił, że znowu źle pomalowane, to trzeba dodać otuchy, że jednak jest dobrze i super i rewelacja... Za niedługo będzie trzeci i czwarty urban i kolejne kolektywne poparcie.. zamiast pracy nad sobą i zdobywania wiedzy...

pozdr
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Matt 
prawie wszystko wiedzący


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 07 Mar 2007
Posty: 1022
Skąd: Polska
Wysłany: Sob 22 Lis, 2008 15:23   

Witam,
Trudno nie przyznać racji.
Zamieszczm zdjecie, którego kadr pokazałem w pierwszym poście tego tematu. Na zdjęciu prezentuję "okienko, w którym umieszczano karabin maszynowy do ochrony wejścia bunkra".

Pozdro
 
 
Matt 
prawie wszystko wiedzący


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 07 Mar 2007
Posty: 1022
Skąd: Polska
Wysłany: Sob 22 Lis, 2008 15:24   

dla porównania
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group