Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Ogólne uwagi o Kwartalniku nr 1/2015
Autor Wiadomość
wojtek1 
starszy bunkrolog


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 08 Lip 2008
Posty: 830
Skąd: olsztyn
Wysłany: Wto Kwi 04, 2017 9:21 pm   

Nie wiem czy moje zdanie wyraża opinię jakiejś większej grupy miłośników ale ja zawsze oczekuję
dobrego rysunku
garści wymiarów aby to sobie wyobrazić
fajnych fotek
i rysunek perspektywiczny też może być tylko nie 3 D :twisted: :mrgreen:
No i oczywiście tekst .
Faktem jest że słowo pisane wychodzi troszkę z mody ale może warto pomyśleć o wydaniu na płytce będzie bardziej "kul" :?: :lol:
_________________
Wojtek
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8793
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Kwi 04, 2017 9:37 pm   

wojtek1, ale tego nie było w opublikowanych do tej pory artykułach? ;)
Sądzę, że było.
Na płytce? Teraz żaden nowy komputer nie ma już napędu optycznego.
Aczkolwiek w Biedronce sprzedają winyle, więc już sam nie wiem w jakim kierunku zmierza świat...
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
bielsko 
bunkrołazik pospolity


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 82
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Wto Kwi 04, 2017 9:38 pm   

Cytat:
Faktem jest że słowo pisane wychodzi troszkę z mody ale może warto pomyśleć o wydaniu na płytce będzie bardziej "kul" :?: :lol:


I właśnie dlatego uważam, że tekst jest kluczem. W dobie internetu, zdjęcia można oglądać w internecie. Jest ich tam całe zatrzęsienie. Wykonywane i wrzucane są często przez przypadkowych "turystów", ale swoją poznawczą funkcję pełnią. W opracowaniach drukowanych skupiałbym się na zdjęciach przedstawiających jakieś szczegóły, bądź ilustrujących ściśle daną problematykę (takich w sieci nie znajdziemy).

Myślę, że minął już czas ogólnych artykułów o jakiejś pozycji obronnej, bo jesteśmy na takim etapie wiedzy o fortyfikacjach, że tego typu teksty nie wniosą już nic nowego. Tekst natomiast powinien być oparty na badaniach terenowych, poparty solidnymi badaniami archiwalnymi. Takich merytorycznych opracowań w sieci nie znajdziemy.

Może mam trochę uwstecznione poglądy, ale nie wyobrażam sobie publikacji opracowania, nad którym pracowałem np. kilkanaście miesięcy jedynie w wersji elektronicznej. Schowałbym je po prostu do szuflady i czekał na "lepsze czasy".
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8793
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Kwi 04, 2017 9:42 pm   

bielsko napisał/a:
Może mam trochę uwstecznione poglądy, ale nie wyobrażam sobie publikacji opracowania, nad którym pracowałem np. kilkanaście miesięcy jedynie w wersji elektronicznej

bielsko, ale ale... nasz kolega Franz Aufmann poszedł właśnie taką drogą. Nie neguję, kibicuję. Ale również nie wyobrażam sobie, że taka droga może być słuszną. O ile pojawiają się sugestie że 4H powinno iść w stronę "elektroniczną", to raczej na pewno nie w kierunku strony z artykułami...
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
bielsko 
bunkrołazik pospolity


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 82
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Wto Kwi 04, 2017 9:53 pm   

darecki napisał/a:

bielsko, ale ale... nasz kolega Franz Aufmann poszedł właśnie taką drogą. Nie neguję, kibicuję. Ale również nie wyobrażam sobie, że taka droga może być słuszną.


Franz publikuje jednak krótkie formy, dłuższe opracowanie na Haubie również by się nie sprawdziło.

* Jeszcze przed Franciszkiem takiej formy próbował kol. Rafał Marciniak (safnat) - http://tajemnicze-fortyfikacje.prv.pl

Cytat:
O ile pojawiają się sugestie że 4H powinno iść w stronę "elektroniczną", to raczej na pewno nie w kierunku strony z artykułami...


Tylko jaką? Przecież nie albumu ze zdjęciami, czy interaktywnej prezentacji bądź mapy z fortyfikacjami...
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8793
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Kwi 04, 2017 10:03 pm   

bielsko napisał/a:
* Jeszcze przed Franciszkiem takiej formy próbował kol. Rafał Marciniak (safnat) - http://tajemnicze-fortyfikacje.prv.pl

Oczywiście, i mam nadzieję że obaj koledzy robią sobie backupy. Bo może zdarzyć się że to co "cyfrowe" to zawodne i będą walczyć z bazami i hostingiem przez 3 tygodnie aby odzyskać dane i postawić wszystko od nowa. A to co jest na papierze, to jest na papierze...

bielsko napisał/a:
Tylko jaką? Przecież nie albumu ze zdjęciami, czy interaktywnej prezentacji bądź mapy z fortyfikacjami...


Pozostawienie layoutu i przejście na pismo w formie "cyfrowej gazety" na pewno jest kuszące. Po pierwsze można zejść z kosztami, spersonalizować pod czytelnika... Dla niektórych na pewno będą to plusy. Wolałbym jednak wersję papier + cyfrowa, aczkolwiek tak naprawdę tylko dodaje to roboty.
Szczerze mówiąc stoimy teraz przed większym dylematem - jak powinna wyglądać publikacja o Pozycji Odry?
Swoją drogą to idealna byłaby sytuacja reaktywowania TPF i wydawanie profesjonalnego pisma o fortyfikacjach, jak to miało miejsce kiedyś...
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
bielsko 
bunkrołazik pospolity


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 82
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Wto Kwi 04, 2017 10:23 pm   

darecki napisał/a:
Bo może zdarzyć się że to co "cyfrowe" to zawodne i będą walczyć z bazami i hostingiem przez 3 tygodnie aby odzyskać dane i postawić wszystko od nowa. A to co jest na papierze, to jest na papierze...


Coś o tym wiesz, prawda? :)

Cytat:
Pozostawienie layoutu i przejście na pismo w formie "cyfrowej gazety" na pewno jest kuszące.


Tylko zakładam, że wiąże się to ze skróceniem form tekstowych. Skracając je dojdziemy do sytuacji, gdy nie będą one nic nowego wnosiły. Jeśli nic nie będą wnosiły, to niczym nie będą się różniły od stron internetowych. Jeśli nie będą się różniły od stron internetowych, to... po co ją w ogóle wydawać. Hmm.

Cytat:
Wolałbym jednak wersję papier + cyfrowa, aczkolwiek tak naprawdę tylko dodaje to roboty.


Czy jest aż tylu potencjalnych odbiorców, aby bawić się w taką dwutorowość?

Cytat:
Swoją drogą to idealna byłaby sytuacja reaktywowania TPF i wydawanie profesjonalnego pisma o fortyfikacjach, jak to miało miejsce kiedyś...


Pewno, że idealna. Ale czy możliwa? Trochę wątpię.
Mam nadzieję, że "Ars Fortificandi" Pawła Nastrożnego na stałe zawita na rynku. W swojej formie jest bardzo podobne do TPFowskiej serii "Fortyfikacja" i idealnie wypełniałoby po nim lukę.
W "4H" widzę natomiast potencjał następcy "Fortecy".
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8793
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Kwi 04, 2017 10:50 pm   

bielsko napisał/a:
Tylko zakładam, że wiąże się to ze skróceniem form tekstowych. Skracając je dojdziemy do sytuacji, gdy nie będą one nic nowego wnosiły. Jeśli nic nie będą wnosiły, to niczym nie będą się różniły od stron internetowych. Jeśli nie będą się różniły od stron internetowych, to... po co ją w ogóle wydawać. Hmm.

Raczej założenie jest takie, że czytelnik otrzymałby w formie cyfrowej dokładnie to samo co na papierze. Na papierze niestety trzeba ograniczać się z długością artykułów, bo przekłada się to na koszt druku. W przypadku "cyfrowego czasopisma" problemu takiego nie ma. Aczkolwiek co za długo to niezdrowo. Zresztą o przygodach ze składem i drukarniami można napisać za każdym razem pouczający artykuł ;) Dla ludzi o mocnych nerwach oczywiście.

bielsko napisał/a:
Mam nadzieję, że "Ars Fortificandi" Pawła Nastrożnego na stałe zawita na rynku. W swojej formie jest bardzo podobne do TPFowskiej serii "Fortyfikacja" i idealnie wypełniałoby po nim lukę.

Pamiętajmy również o wydawnictwach kolegi Grzegorza Urbanka, które jako jedyne ukazują się faktycznie ciągle i konsekwentnie co rok. A wiadomo kiedy następny tom "Ars Fortificandi"?

bielsko napisał/a:
W "4H" widzę natomiast potencjał następcy "Fortecy".

Że niby zapełnimy kolejny numer fortyfikacjami Władywostoku, których 99% polskich czytelników nigdy na oczy nie ujrzy? ;) Tak ma poważnie to 4H nigdy nie miało być czasopismem o fortyfikacjach. Dało się to trochę odczuć w zerówce. Jedynka miała być jeszcze mniej fortyfikacyjna, ale ze względu na długi cykl wydawniczy część autorów zrezygnowała i "puściła" swoje teksty w innych miejscach. Jeśli chodzi o takie tematy jak dziedzictwo Dolnego Śląska czy ogólnie różne aspekty militarne to autorzy mają większe pole do manewru. W 4H zostali tylko Ci, którzy po prostu już nie mają gdzie publikować, bo czasopisma z tej branży już nie istnieją. Skończyło się zatem na czystym żelbecie. Jeden Piotr Sadowski się wyłamał.
W ogóle to fajnie wziąć pisemko do ręki i odetchnąć z ulgą. Tyle roboty, ale w końcu się udało. Ludzie dobrej woli to sprawili, tacy jak super cierpliwy Owicz. Bez niego to byśmy sobie mogli co najwyżej porozmawiać o planach. No i Arek Woźniakowski, Franz Aufmann, Andrzej Ditrich, Zbycho Okuniewski, Grzegorz Franczyk, Anka Trojanowska i wiele innych osób. Zbudowanie redakcji od podstaw to niezłe wyzwanie.
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
bielsko 
bunkrołazik pospolity


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 82
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Wto Kwi 04, 2017 11:17 pm   

darecki napisał/a:
Pamiętajmy również o wydawnictwach kolegi Grzegorza Urbanka, które jako jedyne ukazują się faktycznie ciągle i konsekwentnie co rok. A wiadomo kiedy następny tom "Ars Fortificandi"?


Oczywiście, choć ich tematyka jest z wiadomych względów zawężona.
"Ars Fortificandi" - z tego co wiem, to III kwartał 2017.

Cytat:
Raczej założenie jest takie, że czytelnik otrzymałby w formie cyfrowej dokładnie to samo co na papierze.


A nie tworzy się tu błędne koło? Bo jeśli część nakładu sprzeda się tylko w wersji cyfrowej, to automatycznie spadnie zapotrzebowanie na wersję drukowaną. To z kolei wiązać się będzie zapewne z większym jednostkowym kosztem wydruku.

darecki napisał/a:
Tak ma poważnie to 4H nigdy nie miało być czasopismem o fortyfikacjach.


Wiem. Od zawsze tak mówiłeś, ale jakoś nigdy mnie nie przekonałeś i od początku 4H traktuję jako periodyk fortyfikacyjny z jakimś dodatkiem historycznym, a nie pismo historyczne z dodatkiem fortyfikacyjnym. :)
Chyba w tym odczuciu nie jestem sam.

Cytat:
Dało się to trochę odczuć w zerówce. Jedynka miała być jeszcze mniej fortyfikacyjna, ale ze względu na długi cykl wydawniczy część autorów zrezygnowała i "puściła" swoje teksty w innych miejscach.


A który numer w takim razie lepiej się sprzedał - historyczno-fortyfikacyjna zerówka, czy fortyfikacyjna (z Piotrkowym dodatkiem :wink: ) jedynka?

Cytat:
W ogóle to fajnie wziąć pisemko do ręki i odetchnąć z ulgą. Tyle roboty, ale w końcu się udało. Ludzie dobrej woli to sprawili, tacy jak super cierpliwy Owicz. Bez niego to byśmy sobie mogli co najwyżej porozmawiać o planach. No i Arek Woźniakowski, Franz Aufmann, Andrzej Ditrich, Zbycho Okuniewski, Grzegorz Franczyk, Anka Trojanowska i wiele innych osób.


!
 
 
wojtek1 
starszy bunkrolog


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 08 Lip 2008
Posty: 830
Skąd: olsztyn
Wysłany: Sro Kwi 05, 2017 9:59 pm   

Może i płytki odchodzą w zapomnienie ale to jeszcze potrwa .
Ja myślałem aby wydawać numery w mniejszym formacie lub objętości i na przykładzie jednego schronu można snuć Historię.
P.S. w piwniczce mam jeszcze kopma na dyskietki i jakiś czas temu jeszcze działał :mrgreen:
_________________
Wojtek
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group