Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Helmut
Pią 23 Cze, 2006 18:43
Historia jednej armaty
Autor Wiadomość
grzeslaw
[Usunięty]

Wysłany: Nie 27 Lis, 2005 02:11   Historia jednej armaty

W tej oto dziurze jeszcze nie tak dawno znajdowała się płyta pancerna, a za nią 3 calowa armata kazamatowa. Tradytor ten został zniszczony nie jak, można by było przypuszczać przez Wehrmacht, lecz przez nasze ukochane WP. Celem tej jakże spektakularnej akcji było „wydarcie” pancerza z opasającego go monolitu tradytora. Skutki – sami spójrzcie. Ziejący grozą pusty otwór po płycie pancernej, doszczętnie zniszczony rów diamentowy, uszkodzona i niezabezpieczona podłoga izby bojowej, a w niej dziura do niższej kondygnacji i na koniec, przekopany układ ziemny tradytora w celu załadunku pancerza.
Fotografie przedstawiają stan z 2005 roku tradytora i „zabezpieczonej” armaty w MWP w Warszawie.

Grzesław :mrgreen:
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 27 Lis, 2005 10:44   

z tego co pamietam to bardzo sie starali przy wyciąganiu tej armaty aby nie zniszczyc obiektu. i przyznam Grzeslawie ze slusznie zrobili mimo zniszczen. teraz jestes spokojny ze armatka jest a moglo sie tak zdarzyc ze jakis zlomiarz albo ktos ze "Śląska" wpadnie na pomysł by przetopic albo wziąc do swojej kolekcji (jak na Śląsku pewna grupa)...
jezeli trafia do muzeum to jest ok moim zdaniem...

pozdr
 
 
 
Shiman
[Usunięty]

Wysłany: Nie 27 Lis, 2005 13:03   

rany!!! Grzeslaw - to Twoje zdjatka? wspaniale!!!!

jak masz wiecej to przeslalbys mi je? uwielbiem te ruskie puszki....
 
 
Shiman
[Usunięty]

Wysłany: Nie 27 Lis, 2005 13:27   

Teraz pozwole sobie zabrac glos w dyskusji:

Grzeslawie: co do nazewnictwa (typ DOT-a i armaty) to troszke inaczej patrze / patrzy sie na to . Ale nie czepiam sie. :D Trzeba zaznaczyc, ze nasze ukochane WP dzialalo w porozumieniu i niejako na zlecenie MWP dokonalo to czego nawet Niemcy nie zniszczyli.

Natomiast moim zdaniem jest to barbarzynstwo 1 stopnia!!!!!!! Ta armata przetrwala ponad 50 lat w tym miejscu i chyba juz nic nie bylo jej w stanie zagrozic. Sam DOT znajduje sie 100 m od drogi ktora jezdzi codziennie kilka aut i jest doskonale z niej widoczny. Tak naprawde to NIE MA CO Z NIEJ juz krasc!!!- zostal tylko wielki kawal zelaztwa ktory nawet dla gosci z palnikami byl nie do ruszenia!!!!! To cos wazy kilka ton w zwiazku z tym nie da sie tego ruszyc w 2-3 chlopa. Potrzebne sa dzwigi, lawety i materialy do bum-bum. a jedyna droga jakby mozna to ukrasc to otwor montazowy czyli sama strzelnica. Trzeba jeszcze wziasc pod uwage ze druga taka stoi na PO. Wielki Dzial i jakos nic jej sie nie dzieje.

A terazniejszosc wymontowanej i "zabezpieczonej" armaty nie jest wcale lepsza. Stoi sobie nie dosc ze na wolnym deszczyku bez zadaszenia (a w docie nawet kropelka na nia nie spadala....), to jeszcze maznieta na jakis zielony kolor zupelnie nie adekwatny do pierwotnego! A na dodatek be zopisu, na fachowej podstawie z plytek chodnikowych i jeszcze przygnieciona barierka......:x :x :x :x :x :x :x :x

Niesamowicie sie prezentuje i gratuluje zabezpieczenie zabytku.:twisted:

A jak to wygladalo zanim przyszli muzealnicy i WP to puszukajcie w internecie. Napewno duzo duzo ladniej i robila wrazenie....
 
 
Shiman
[Usunięty]

Wysłany: Nie 27 Lis, 2005 13:30   

A dla porownania pare zdjatek :
 
 
grzeslaw
[Usunięty]

Wysłany: Nie 27 Lis, 2005 18:37   

Myślę, że z tym staraniem u nich to było trochę nie tak jak powinno. Wiem jedno, obiekty tego typu niby są uznawane za zabytki, ale jak przychodzi do renowacji lub tego typu akcji to robi się to po jak najmniejszej linii oporu. Zupełnie rozumiem ich intencje, może i nie chcieli źle, ale oni nawet po sobie nie posprzątali. Powiem więcej stworzyli zagrożenie przez pozostawienie pobojowiska w postaci sterczących i niebezpiecznych drutów po odstrzelonej płycie. A dziura w posadce? Można tam wpaść, złamać nogę, lub nadziać się na wystające elementy zbrojenia. Z całym szacunkiem Panowie, ale nie tędy droga!!!, tym bardziej, że był to już prawie ostatni taki obiekt na terenie naszego kraju. Czyż nie pięknie by się prezentowała w swoim naturalnym otoczeniu? Te pytania pozostaną już bez odpowiedzi, bo przecież nie wiemy, jakie były by jej losy gdyby pozostała na miejscu.

Podsumowując trudno jest wywarzyć, kto tutaj ma rację. Sam mam wątpliwości czy lepiej było pozostawić ją w jej naturalnym otoczeni by mogła cieszyć oko takich zapaleńców jak my, narażona na palniki złomiarzy, czy nie lepiej jak stoi bezpiecznie na terenie muzeum, choć już „bez duszy”.

Pozdro Grzesław
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 27 Lis, 2005 19:41   

Panowie, zgadzam sie z każdym Waszym argumentem! ale...
Uwazam ze zrobiono slusznie. Dlaczego? Już tłumacze...
Ostatnimi czasy w Polsce pojawili sie ludzie gorsi od złomiarzy - tacy, którzy zamiast ukraść i oddać na złom, to kradną i każa sobie płacić za oglądanie tego. Efekt praktycznie jest ten sam..
Przykłady można mnożyć w obecnej sytuacji. Na Śląsku wszystkim znane Stowarzyszenie rozszabrowało wszystko co się dało (prawie) i zabierają się już za MRU za niedługo. Tylko że na Mru jest duża konkurencja, m.in. w Lubrzy. Kto widział 726 i brakujące rygle w drzwiach to wie o co chodzi..
Gwoli przypomnienia rzucam temat schronu w Zabrzu i jego kopuł pancernych - miały zostać przehandlowane za inne "fanty" do "muzeum" wiadomo kogo...
Kolejny przykład to Kraków, gdzie do tej pory nie wiadomo co się stało z elementami "zabezpieczonymi" z fortów. Ktoś widział lapidarium???

Rabunkowe zabezpieczanie elementow pancernych przez osoby zupełnie prywatne (ale nie złodziei, bo ich intencje znamy) prowadzi do tego, że ani nie zostaje nam dokumentacja na temat zabezpieczenia elementów, ani nie wiadomo czy faktycznie zgineło czy może znajduję się u kogoś w piwnicy..
Jesli dana rzecz zabezpiecza placówka muzealna z prawdziwego zdarzenia, to przynajmniej mam pewność, że mogę trzymać rękę na pulsie gdyby chcieli się jej pozbyć. W innym przypadku nic pewnego...
Mam nadzieje ze rozumiecie mój pokrętny sposób myślenia.
Reasumując: lepiej żeby państwowe muzeum coś wytargało niż podejrzani "miłośnicy" fortyfikacji, którzy tylko czekają żeby zamienić na coś innego lub brać kase za nic..

pozdr
 
 
 
Shiman
[Usunięty]

Wysłany: Pon 28 Lis, 2005 08:33   

Niby cos w tym jest Korbolku ale.....

Ale trzeba popatrzyc tez troszeczke na historie i specyfike tamtych rejonow i umocnien. 99% rzeczy z wyposazenia schronu lacznie z pryczami, rurami, agregatami, drzwiami a nawet framugami juz nie istnieje baaardzo dawno. I nie jest to efekt ostatnich 10 lat "najazdu zlomiarzy" lecz sprawa siegajaca jeszcze 1941 roku kiedy to po przejsciu frontu wyczyscili schrony Niemcy i ludnosc cywilna z tych okolic. Pozniej jeszcze przyszlo WP i dokonczylo "sprzatania". W zwiazku z czym tak naprawde dfo naszych casow praktycznie pozostalo juz tylko to czego w prosty sposob nie dalo sie zdemontowac!!!!

Druga wazna rzecz, to sposob patrzenia samych ludzi na to. Maja oni jako takie pojecie o tym co ich otacza i np. nie wpieraja z czym sie spotkalem, ze "Panie tu je Niemcy postawili" i w przeciwienstwie do reszty kraju nie traktuja ich jako miejsce pozyskania zlomu!

Fakt, ze 2 lata temu zniklo z P.O. Goraje jarzmo i tkwiacy w nim pocisk ale ponad wszelka miare byl to efekkt wyprawy zapalencow militariow (ja w tym pluszkow nie maczalem) i raczej z tym trzeba sie liczyc.

A naprawde ukrasc 76' to nie to samo co wykrecic rygielki, zabrac wkladki do polskich strzelnic czy nawet odkrecic niemiecka plyte.....
 
 
grzeslaw
[Usunięty]

Wysłany: Pon 28 Lis, 2005 09:41   

Cieszę się że dyskusja się rozwinęła, więc w nagrodę macie parę detalików.
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8814
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 28 Lis, 2005 09:57   

witam

Grzesławie jak zwykle się z Tobą zgadzam, lecz..
Zważ na to, że piszesz o tym co było kiedyś, gdy praktycznie elementy wyposazenia znikały dlatego ze byly do czegos przydatne lub szły na złom...
w tym momencie musimy patrzeć w przyszłość i zastanawiać się jakie nastepne zagrożenia czekaja fortyfikacje.
na pewno jednym z podstawowych zagrozen dotyczacych wyposazenia są "stowarzyszenia" ktorze przeprowadzaja szaber w imieniu prawa. o jakich mówie - wszyscy wiecie.. na dzien dzisiejszy wyrobili sobie taki autorytet ze postrzegani sa jako obroncy fortyfikacji a tak naprawde sa najgorszymi wandalami. wydaje im sie ze stoja ponad prawem.. najlepsze przyklady z naszego podworka: Sląsk i Krakow. sami znacie te historie.
o ile jest mozliwe aby z muzeum z prawdziwego zdarzenia odzyskac eksponaty w razie wyremontowania jakiegos obiektu i urzadzenia w nim muzeum - to w przypadku "prywatnych" muzeow a szczegolnie tych ktorzy szabruja Krakow i Sląsk jest to niemozliwe. co raz dostali w łapy tego juz nie wypuszczą. taki proceder nalezy ukrócić.
nigdzie na swiecie nie panuje taka samowolka jak u nas. a w Czechach wcale nie jest tak kolorowo jak sie co poniektorym wydaje...

pozdr
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group